piątek, 8 grudnia 2017

Urban fantasy w nowym wydaniu (Magia kąsa - Ilona Andrews)


Seria prawie w komplecie (nadal brakuje mi drugiego tomu) leży u mnie na półce i tak czekała na mnie. Zazwyczaj mam tak, że dopóki nie uzbieram całej serii, to niechętnie zabieram się chociażby za pierwszy tom. Tak też było tym razem. Jednak nadarzyła się okazja, by wyjść temu naprzeciw - wznowienie serii wraz z nowymi okładkami.

Świat po magicznej apokalipsie. 
Postęp techniczny był u szczytu swojego rozwoju, gdy do Atlanty wróciła magia i zniszczyła właściwie całą technologię.
Fale magii pojawiają się bez ostrzeżenia i znikają równie nagle. Gdy magia napływa, cała technologia zamiera – samoloty spadają, samochody nie działają, brakuje elektryczności.
Kiedy magia odpływa, znów zaczyna działać technologia.
Jest to dziwny, pokręcony świat.
W tym świecie mieszka Kate Daniels.
Kate lubi walkę mieczem i ma trudności z kontrolą tego, co mówi…
Magia w jej krwi sprawia, że jej życie z założenia nie może być proste…


Niby wszystko już było i można by ją przyrównać do każdej innej serii z gatunku urban fantasy, jednak duet pisarski Ilona Andrews owijam całkiem miłym uczuciem, za sprawą cyklu Na krawędzi, który mnie po prostu urzekł, wiedziałam, że muszę przeczytać inne ich książki. Tak też się stało i jestem bardzo zadowolona.

Na pewno jest tak, że jeżeli macie za sobą kilka podobnych gatunkowo serii, możecie odczuć wrażenie, że tutaj nic ciekawego się nie dzieję. Może właśnie warto po nią sięgnąć, gdy się jeszcze nie miało styczności z fantastyczną odsłoną lub też gdy się po poprzedniej serii odpowiednio ochłonęło? Nie wiem, jednak zaręczam, że na pewno nie będziecie zawiedzeni serią o Kate Daniels.

Autorzy mają specyficzny styl i naprawdę mi się podoba. Sposób w jaki prowadzą fabułę, mogłoby być nawet nieco rozwinięte, ale nie zapominajcie, że ten cykl to naprawdę wiele tomów, więc sprawdzi się tutaj zasada: małymi kroczkami do celu. Fantastyczna otoczka, zdecydowanie przypadła mi do gustu, a przede wszystkim sama główna bohaterka, która potrafi ubarwić niejedną sytuację i chociaż niektórzy z was mogą uważać, że narracja pierwszoosobowa odchodzi powoli do lamusa, to myślę, że w przypadku Magia kąsa, to był strzał w dziesiątkę. Dzięki temu jesteśmy w stanie poczuć otaczający ją przyszły świat i wszystko wtedy wydaje się być na miejscu.
Czy mogłabyś powtórzyć? Przegapiłem tę część, która miała zrobić na mnie wrażenie.
Nie chcę za dużo zdradzać, ale naprawdę warto dać szansę serii Kate Daniels, ponieważ nie tylko okładki przyciągają wzrok, ale sama fabuła, powoduje zadowolenie. Jeżeli tylko macie ochotę na odrobinę fantastyki i lubicie cięta ripostę i jesteście w stanie przymknąć oko, na niektóre powtarzalne już schematy, to zdecydowanie powinniście sięgnąć po tę książkę. A ja już z niecierpliwości czekam na kolejny tom.


Tytuł oryginału: Magic Bites
Data wydania: 10.11.2017
Liczba stron: 438
Seria: Kate Daniels
Tom: I
Magia kąsa | Magia parzy | Magia uderza | Magia krwawi | Magia zabija | 
Gatunek: Fantastyka
Wydawnictwo: Fabryka słów - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Disqus for Ujrzeć Słowa

Google+

Obserwatorzy

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *