Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Bajkowy alfabet cz. 2



Autor:  Adriana Bączkiewicz     19:19:00    Etykiety: 

Lilo i Stich (2002)

Hawajskie klimaty z potworami z obcego świata, chociaż Stich to niezły pupilek. Kto by nie chciał mieć takiego zwierzaka? Międzygalaktyczna potyczka w młodszym wydaniu. Ohana!
Megamocny (2010)

Zanim obejrzałam tę bajkę, nie byłam pewna czy może być dobra. Ogólnie sceptycznie podchodzę do nowszych produkcji, ale ta jest zjawiskowa. Śmieszna i dość nietypowa. I to jedna z tych animacji, w której współczujemy złemu bohaterowi.
Nowe szaty króla (2000)

Pamiętam gdy miałam ją na VHS, oglądałam ją chyba codziennie. Znam ją na pamięć a do tej pory mi się nie znudziła. Ta bajka jest stara, aż się mózg marszczy ;) Kto widział ten wie!
Odlot (2009)

Chyba każdego wzruszyła początkowa scena, to taka jedna z prawdziwych bajek. Jak poradzić sobie ze zgryźliwością starości i zapałem i marzeniami młodych. Kto by nie chciał poszybować takim domem, hen daleko?
Potwory i Spółka (2001)

Czy myślicie, że potwory z szafy naprawdę istnieją? Powiem wam, że to o wiele większa firma niż by się wam mogło zdawać. Ale każda bajka dobrze się kończy.
Roboty (2005)

Chyba nie jest to za bardzo znana bajka, a szkoda. Ponieważ ma w sobie tak wiele humoru, że można pęknąć ze śmiechu. Jeżeli jeszcze jej nie widzieliście to musicie to nadrobić.
Shrek (2001)

Gdyby jej tu zabrakło, to chłopak by chyba ze mną zerwał. On mógłby ją oglądać non-stop. Ja aż tak bardzo nie, ale i tak miło ją wspominać. Tutaj również dialogi znam na pamięć, a jednak zawsze mile przy niej spędzam czas.
Toy Story (1995)

Tę bajkę powinna obejrzeć każda młoda osoba, by wiedziała, że zabawki trzeba szanować. Ale nie tylko to, ponadczasowa historia. Kolejne części nie są już tak dobre, ale ogólnie posiada najlepsze kontynuacje ze wszystkich animacji, które oglądałam. A było ich naprawdę sporo.
Uciekające kurczaki (2000)

Nie lubię plastusiowych bajek, ale ta była bardzo dobra. Kurczaki nigdy nie chcą zostać plackiem, a w szczególności te kurczaki. Planują więc ucieczkę. Muszę ją w najbliższym czasie obejrzeć.
WALL-E (2008)

Najmniej w tej bajce słów, a jednak przekazuje najwięcej treści. Smutna wizja naszej przyszłości, ale myślę, że prawdziwa. Któż by nie chciał przeżyć takiej miłosnej historii jak Wall-e i Eva?
Zakochany kundel (1955)

Na tej bajce kończę swój wywód. Nie mogło jej tu zabraknąć, a to przecież o wiele starsza bajka ode mnie. Jedna bajka, a tak bardzo zakorzeniła w nas postrzeganie miłosnych gestów. Pocałunek na końcu makaronu to zawsze miła odmiana...

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?