Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Dziwaczność w wielu odsłonach (Kości skryby - Brandon Sanderson)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     15:56:00    Etykiety:, 

Brandon Sanderson powraca w serii, która całkowicie odbiega od tego, o co moglibyśmy go posądzać. Ale czy inne znaczy gorszy?

Alcatraz Smedry wraca w wielkim stylu. Infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która bynajmniej nie została zniszczona i jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi, szuka swojego ojca, który jednak wcale nie umarł, i odkrywa dziwny złoty sarkofag, w którym może znajdować się klucz do jego zdumiewającego talentu do psucia różnych rzeczy. Aha, jest przy nim jego najlepsza przyjaciółka Bastylia – po to, by spuścić manto mrocznym Bibliotekarzom, ma się rozumieć.*

Ci z was, którzy mają już za sobą pierwszy tom serii o Bibliotekarzach, wiedzą z czym tę serię się je. I na pewno nie muszę was przekonywać, że tak, po drugi tom musicie ruszyć czym prędzej. To by było wręcz dziwne i niedorzeczne! Sandersona się lubi albo nie. Nie ma na to reguły, jednak sądzę, że ci z was, którzy go jeszcze nie znają (a są tutaj w ogóle tacy?) powinni to jak najszybciej nadrobić. Może warto byłoby sięgnąć po serię Biblotekarzy? Lekka, zabawna historia, która gdzieś między linijkami tekstu ukrywa drugie dno - ale do tego, już mnie Sanderson przyzwyczaił, więc nic mnie nie zdziwi. Chociaż nie byłabym do końca tego taka pewna...

Ta książka jest po prostu inna. I chociaż wiedziałam z czym tę serię się je, to jednak nie byłam przygotowana na taką dawkę humoru. Tę książkę się po prostu pochłania i chylę czoła autorowi, bo stworzył coś nietuzinkowego i pomimo wszystko chyba nie każdemu przypadnie taka pozycja do gustu. Musicie uzbroić się w cierpliwość i wszystko brać z przymrużeniem oka. Jeżeli potraktujecie ją jako czystą, prostolinijną rozrywkę na pewno się nie zawiedziecie. Momentami podczas czytania ma się wrażenie, że coś tu jest nie tak. Wszystko dlatego, że autor, a może sam Alcatraz naśmiewa się z nas. Bawi się wręcz nami i to jest z jednej strony bardzo dezorientujące, ale wspaniałe zarazem.

Wyrazista historia, z bohaterami barwnymi jak strój klauna, to coś, na co powinniście mieć ochotę w te upalne dni. Rzadko się zdarza, by jakaś książka wywoływała we mnie tyle uśmiechu, a nawet i śmiechu co Kości skryby. Ta pozycja pokazuje, jak autor może bawić się z czytelnikiem, może nawet i pokazuje, jak łatwo można stworzyć historię, ale wychodzi mu to tak dobrze, że na wszystko inne przymykam oko.


Tytuł oryginału: Alcatraz Versus the Scrivener’s Bones
Data wydania: 24.05.2017
Liczba stron: 320
Seria: Alcatraz kontra Bibliotekarze
Tom: II
Piasek Raszida | Kości skryby
Gatunek: Literatura dla młodzieży
Wydawnictwo: IUVI - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?