czwartek, 22 czerwca 2017

Dziwaczność w wielu odsłonach (Kości skryby - Brandon Sanderson)


Brandon Sanderson powraca w serii, która całkowicie odbiega od tego, o co moglibyśmy go posądzać. Ale czy inne znaczy gorszy?

Alcatraz Smedry wraca w wielkim stylu. Infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która bynajmniej nie została zniszczona i jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi, szuka swojego ojca, który jednak wcale nie umarł, i odkrywa dziwny złoty sarkofag, w którym może znajdować się klucz do jego zdumiewającego talentu do psucia różnych rzeczy. Aha, jest przy nim jego najlepsza przyjaciółka Bastylia – po to, by spuścić manto mrocznym Bibliotekarzom, ma się rozumieć.*

Ci z was, którzy mają już za sobą pierwszy tom serii o Bibliotekarzach, wiedzą z czym tę serię się je. I na pewno nie muszę was przekonywać, że tak, po drugi tom musicie ruszyć czym prędzej. To by było wręcz dziwne i niedorzeczne! Sandersona się lubi albo nie. Nie ma na to reguły, jednak sądzę, że ci z was, którzy go jeszcze nie znają (a są tutaj w ogóle tacy?) powinni to jak najszybciej nadrobić. Może warto byłoby sięgnąć po serię Biblotekarzy? Lekka, zabawna historia, która gdzieś między linijkami tekstu ukrywa drugie dno - ale do tego, już mnie Sanderson przyzwyczaił, więc nic mnie nie zdziwi. Chociaż nie byłabym do końca tego taka pewna...

Ta książka jest po prostu inna. I chociaż wiedziałam z czym tę serię się je, to jednak nie byłam przygotowana na taką dawkę humoru. Tę książkę się po prostu pochłania i chylę czoła autorowi, bo stworzył coś nietuzinkowego i pomimo wszystko chyba nie każdemu przypadnie taka pozycja do gustu. Musicie uzbroić się w cierpliwość i wszystko brać z przymrużeniem oka. Jeżeli potraktujecie ją jako czystą, prostolinijną rozrywkę na pewno się nie zawiedziecie. Momentami podczas czytania ma się wrażenie, że coś tu jest nie tak. Wszystko dlatego, że autor, a może sam Alcatraz naśmiewa się z nas. Bawi się wręcz nami i to jest z jednej strony bardzo dezorientujące, ale wspaniałe zarazem.

Wyrazista historia, z bohaterami barwnymi jak strój klauna, to coś, na co powinniście mieć ochotę w te upalne dni. Rzadko się zdarza, by jakaś książka wywoływała we mnie tyle uśmiechu, a nawet i śmiechu co Kości skryby. Ta pozycja pokazuje, jak autor może bawić się z czytelnikiem, może nawet i pokazuje, jak łatwo można stworzyć historię, ale wychodzi mu to tak dobrze, że na wszystko inne przymykam oko.


Tytuł oryginału: Alcatraz Versus the Scrivener’s Bones
Data wydania: 24.05.2017
Liczba stron: 320
Seria: Alcatraz kontra Bibliotekarze
Tom: II
Piasek Raszida | Kości skryby
Gatunek: Literatura dla młodzieży
Wydawnictwo: IUVI - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Disqus for Ujrzeć Słowa

Google+

Obserwatorzy

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *