Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Tylko nie to (MMA Fighter. Walka - VI Keeland)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     09:36:00    Etykiety:, 

Dawno nie zdarzyło mi się tak, abym żałowała czasu, który poświęciłam na przeczytanie jakiejkolwiek książki. W przypadku tej pozycji, był to po prostu stracony czas, zawiodłam się na każdym aspekcie, który został przedstawiony w MMA Fighter. Walka

Okazuje się, że w życiu profesjonalnego fightera walka może mieć różne znaczenia. Nico Hunter dochodzi do wniosku, że ta pełna adrenaliny, rozgrywana w klatce nie może równać się z wewnętrznymi zmaganiami z… samym sobą.
Spokojna Elle prowadzi nudne, ustatkowane życie. Dobrą pracą i gustownie urządzonym mieszkaniem wynagradza sobie monotonię życia. Facet, z którym spotyka się już nieco ponad dwa lata nie dostarcza jej żadnych wrażeń, ale tak jest bezpieczniej. Stateczniej. Gruby mur, który przez lata budowała wokół swego serca, pozostaje nienaruszony. I dobrze. Przeszłość kobiety jest wystarczającym dowodem na to, co może się wydarzyć, jeżeli straci się kontrolę.
Wszystko zmienia się w dniu, w którym seksowny zawodnik MMA wchodzi do biura Elle. Okazuje się, że wytatuowany, umięśniony fighter wniesie niemałe emocje do poukładanego życia pięknej prawniczki.*


Chyba teraz każdy stara się w swojej książce przedstawić złych mężczyzn, by przyciągnąć rzesze chętnych czytelniczek na książkowe igraszki. Taka po prostu jest domena książek erotycznych, dlatego coraz więcej jest pozycji o mężczyznach, którzy jeżdżą szybkimi samochodami, parają się dziwnych zajęć, teraz czas na sztuki walki. Nie jestem znawczynią jakiekolwiek sportu, ale MMA w samym zamyśle wydaje mi się sportem, który jest brutalny, wręcz na granicy prawa. Stąd też byłam przekonana, że wejdę w tej książce w rejony, które odkryją przede mną zły, mroczny świat walki, a otrzymałam... właściwie co ja tak naprawdę otrzymałam?

Ckliwą historię, która za nic w sobie nie jest ani trochę ciekawa. Przewracałam strony z nadzieją, że jednak coś się wydarzy, coś czym autorka mnie zaskoczy i będę uważać, że pomimo słabego początku, historia najprościej w świecie się rozkręci i będę się cieszyć tą lekturą. Stało się inaczej, ponieważ nie otrzymałam tego co chciałam, wręcz byłam zaskoczona, że autorka w tak błahy sposób skorzystała z pomysłu walk MMA. Szczerze chyba nawet nie wykorzystała tego zamysłu w jakiś szczególny sposób. Ot tak pomysł na tytuł i nic więcej.

Po przeczytanej lekturze mogę powiedzieć jedno: nic ciekawego w niej nie znalazłam, dłużyła się, była rytująca i przede wszystkim rozczarowywała na każdym kroku. Takich książek się nie czyta, a przede wszystkim nie pisze. Chociaż myślałam, że w tej pozycji akcja będzie gonić akcję, to jedyne co mnie zaskoczyło to to, że wcale jej nie było. Nie wiem sama dlaczego dążyłam w czytaniu tej książki do samego końca, ale nie martwcie się, one też nic nowego nie wnosi, a jeżeli rozczarowanie może być jeszcze większe podczas czytania tej książki, to zdecydowanie pogłębi je nijakie i przewidywalne zakończenie.

Wiecie co? Nie traćcie na nią czasu. Bestseller z niego raczej żaden.


Tytuł oryginału: Worth the Fight
Data wydania: 24.03.2017
Liczba stron: 342
Seria: MMA Fighter
Tom: I
MMA Fighter. Walka | MMA Szansa
Gatunek: Romans
Wydawnictwo: Kobiece
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?