Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Mroczna magia (Król kruków - Maggie Stiefvater



Autor:  Adriana Bączkiewicz     17:47:00    Etykiety:, 

To jest jedna z tych serii, przed którą miałam ogromne obawy. Czasem jest tak, że bardzo nie jest mi na rękę to, by iść za tłumem. Wszyscy zachwalają i nie powiem, zrobili mi tak wielką burzę w mózgu, że bardzo długo się wahałam czy tak naprawdę sięgnąć po cykl The Raven Cycle. Każdy z was się ze mną zgodzi, boimy się wtedy rozczarowania, ponieważ oczekiwania są wygórowane.

Jedna dziewczyna i trzech chłopaków.
Blue pochodzi z rodziny wróżek, jest medium do kontaktów ze światem zmarłych.
Gansey, Adam i Ronan, trzej przyjaciele w elitarnej szkoły dla chłopców, obsesyjnie poszukują tajemniczych linii mocy legendarnego Króla Kruków - Glendowera.
Z ich powodu pozornie ciche i spokojne miasteczko staje się scenerią niezwykłych wydarzeń.
Gdy razem z Blue trafią do magicznego lasu, gdzie czas płata figle, nic już nie będzie takie samo...
Przerażające tajemnice, mroczne rytuały, stare przepowiednie, wizje, duchy, ofiary, a to dopiero początek tej historii...*

Na pewno mogę śmiało stwierdzić, że cały cykl prezentuje się świetnie i coś jest w tych okładkach, że nie potrafię od nich odwrócić wzroku. Do tego wszystkiego dodajmy otoczkę fantastyki i już jestem kupiona. Jednak muszę przyznać, że na początku nie było tak kolorowo, jakbym tego chciała. Nie potrafiłam się do niej dopasować. Nie wiem tak naprawdę co stało mi na przeszkodzie, ale początek wydawał mi się nie tyle co nużący, co bez większego polotu. Ale z każdą kolejną przewróconą stroną, zaczynałam pochłaniać ją w zawrotnym tempie i nie mogłam przestać. Jak dobrze, że przy sobie miałam kolejne części, które tylko czekały aż się w nich zatopię.

Zawsze stroniłam od historii o wróżkach. Jakoś tak nieszczególnie wpasowywały się w fantastykę, która uwielbiam. Do tego należy dołożyć nastoletnich bohaterów i nie oszukujmy się, odrobinę z tego już wyrosłam, ale teraz wiem, że warto było dać tej historii szansę. Magia aż wypływa ze stron i klimat, który miałam nadzieję tutaj odnaleźć, zdecydowanie spełnił moje oczekiwania. Do bohaterów zaczęłam się przyzwyczajać i chociaż nie mnie złapali za serce w stu procentach, to mogę śmiało stwierdzić, że są na dobrej drodze. Największą przeszkodą są początkowe rozdziały, które wydają się nużące w porównaniu z całą resztą, ale jeżeli tylko je przejdziecie, to możecie być pewni, że może być tylko lepiej.

Król kruków to świetny wstęp do całego cyklu. Autorka potrafi się bawić z czytelnikiem, doprowadza naszą ciekawość na wyższy poziom i nawet po zakończeniu książki, pytania wciąż pozostają i jak to bywa... odpowiedzi musimy szukać w kolejnych tomach. Jednak nie zaliczam tego do minusów, bo jest to taka zdrowa ciekawość i tylko napędza apetyt na kontynuacje. 
Krzyczą tylko ci ludzie, którzy mają zbyt ubogie słownictwo, żeby szeptać.
Dzisiaj, gdy już wiem, z czym się tak naprawdę je Kruczy cykl, nie dziwię się już, że tak dużo osób zachwala tę serię.



Tytuł oryginału: The Raven Boys
Data wydania: 19.06.2013
Liczba stron: 496
Seria: The Raven Cycle
Tom: I
Król kruków | Złodzieje snów | Wiedźma z lustra | Przebudzenie króla
Gatunek: Literatura dla młodzieży / Fantastyka
Wydawnictwo: Uroboros - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?