Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Homar poszukiwany (Wymyśliłam cię - Francesca Zappia)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     19:06:00    Etykiety:, 

Czasem sobie wmawiam, że książki dla młodzieży, to nie literatura dla mnie. Gdzieś w pewnym wieku, czytelnik musi sobie odpowiedzieć na jedno, ważne pytanie: czy ja już nie jestem za stara na takie historie? Jak się okazuje - wcale nie.

Oto Alex, maturzystka i absolutnie niewiarygodna narratorka, która czasami nie potrafi odróżnić prawdziwego życia od złudzenia. Codziennie walczy, by rozpoznać, co jest prawdą, a co nie. Uzbrojona w swój aparat fotograficzny, z młodszą siostrą u boku, Alex prowadzi codzienną wojnę ze swoją chorobą – schizofrenią – starając się pozostać przy zdrowych zmysłach na tyle długo, by dostać się do college’u. I nieźle jej idzie: poznaje nowych ludzi, chodzi na imprezy i… zakochuje się. Tylko czy Miles na pewno jest prawdziwy?
Alex przywykła do tego, że jest umysłowo chora. Nikt nie przygotował jej na normalność...*


Czytelnicy już są cwani i nie chcą wyidealizowanych bohaterów i historii nie z tego świata. Francesca Zappia wydaje się być osobą, która bardzo dobrze wie, jak przekonać do siebie czytelników. Oczywiście historia nie może być prostolinijna, musi czymś zaskoczyć i Wymyśliłam cię zaskakuje kreacją głównej bohaterki. Co powiecie na schizofrenię?

Chociaż wydaje się to być zbytnio na wyrost, ale myślę, że takie książki są potrzebne, bo autorka pokazuje, że nie do końca trzeba być normalnym w dzisiejszym świecie. Ukazuje w swojej książce bohaterkę, która musi walczyć każdego dnia z otaczającym ją światem jak i ludźmi. Drobnymi gestami, przedstawiła tę szarą i niezbyt optymistyczną rzeczywistość w kolorach tęczy. Zawsze jest miejsce na uśmiech, chociaż na pierwszy rzut oka nie zawsze tak to wygląda.

Odstawanie od tłumu nie jest wcale złe - taką właśnie lekcję uzyskałam po przeczytaniu tej książki. Tak samo można stwierdzić, że i ta pozycja jest takim odrzutkiem w księgarni, ponieważ nie każdemu się ona spodoba, ale wystarczy jej dać tylko szansę, przeczytać pierwszych parę stron i już się w niej zatopicie. Bo musimy wszyscy przyznać to chórem - uwielbiamy dziwaczność, dwuznaczność i w tej pozycji, pomimo tego, że wydaje się być zwykłą, normalną opowiastką dla młodzieży, to jednak wśród wersów można odnaleźć realność i wiele prawd życiowych. Po prostu takie książki są potrzebne na rynku i cieszę się, że mogłam ją przeczytać, ponieważ na pewno nie był to czas stracony.

Może i czasami wydawała mi się zbyt prostolinijna i może zdarzało mi się wyprzedzić zamysł autorki, jeżeli mówimy o losach bohaterów, ale wcale nie czułam się z tym źle. Sam zamysł fabuły bywa momentami irytujący, ale pomysł nadrabia wszystkie minusy.





Tytuł oryginału: Made You Up
Data wydania: 11.04.2017
Liczba stron: 389
Gatunek: Literatura dla młodzieży
Wydawnictwo: Feeria Young - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?