Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Polska Bridget Jones? (Połknąć żabę - Monika B. Janowska) [Przedpremierowo]



Autor:  Adriana Bączkiewicz     21:44:00    Etykiety:, 

Tak naprawdę nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej książce. Chwytliwy tytuł i niejednoznaczna okładka, a przede wszystkim opis, zaciekawił mnie na tyle, że nie mogłam się powstrzymać przed tym, by po nią nie sięgnąć, a gdy już się w niej zaczytałam, nie chciałam jej odłożyć.

Trzy lata zajęło Paulinie pozbycie się przykrych wspomnień związanych z drugim małżeństwem. Przeprowadzka, nowa praca – wszystko to, z czym jeszcze musiała się uporać, pozwoliło jej stanąć na nogi. Niestety, ustabilizowane już życie Pauliny ponownie zdominuje były mąż. Tym razem w charakterze… nieboszczyka samobójcy.*

Każdy z nas potrzebuje czasem lekkiej, kobiecej literatury. Niby nic nadzwyczajnego, a można się przy niej zrelaksować, pośmiać się i definitywnie zapomnieć o otaczającym nas świecie. Właśnie Połknąć żabę jest taką książką, ponieważ przyznając szczerze, gdybym zobaczyła ją w księgarni, długo zastanawiałabym się czy wziąć ją ze sobą. I to właśnie pokazuje, że czasem warto zaryzykować i sięgnąć po gatunek, o jaki samych siebie nie posądzalibyśmy.

Sam początek był dla mnie dość niejednoznaczny i nie mogłam się przekonać do tego, czy historia rozwinie się na tyle, by mnie zaciekawić. To nie jest jedna z takich książek, które od samego początku wiemy, że będzie to dobra lektura. Ona się rozwija i z każdą kolejną stroną jest coraz lepiej i lepiej, a ja nie podejrzewałabym się o to, że potrafię przy książce się śmiać. Niektóre sytuacje może i wydają się nierealne z naszego punktu widzenia, ale gdy potraktujecie ją jako lekką lekturę z minimalnym przymrużeniem oka, to zapewne odnajdziecie w niej to co ja.
Dopiero w domu wypakowując pękate reklamówki, zorientowałam się, że stałam się szczęśliwą posiadaczką zestawu śrubokrętów, sekatora ogrodowego, jakiegoś trójzębnego narzędzia, zapewne też ogrodniczego, oraz zawiniętego małego węża ogrodowego. Komuś urządzającemu ogród z pewnością przydałyby się takie zakupy, ale ja nie miałam nawet kwiatów w doniczkach.
Główna bohaterka Paulina aż prosi się o nazwanie jej polską Bridget Jones, tylko że w kryminalnej otoczce. Dzięki niej zrozumiesz, co to znaczy śmiać się przy lekturze. Zapewne pomyślisz, że to niewykonalne... uwierz mi, Monice B. Janowskiej udało się połączyć tak wiele sprzecznych charakterów i różnych gatunków, że ta niepozorna książka, jest tykającą bombą z trupem w tle. Amatorskie śledztwo wcale nie wydaje się nieprofesjonalne, wręcz przeciwnie. Gdy rozwiązanie sprawy ujrzy światło dzienne, będziesz zbierać szczękę z podłogi. Gwarantuję ci to.

Data wydania: 09.01.2017
Liczba stron: 354
Gatunek: Literatura obyczajowa
Wydawnictwo: Zysk i S-ka - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?