wtorek, 3 stycznia 2017

Polska Bridget Jones? (Połknąć żabę - Monika B. Janowska) [Przedpremierowo]


Tak naprawdę nie wiedziałam, czego się spodziewać po tej książce. Chwytliwy tytuł i niejednoznaczna okładka, a przede wszystkim opis, zaciekawił mnie na tyle, że nie mogłam się powstrzymać przed tym, by po nią nie sięgnąć, a gdy już się w niej zaczytałam, nie chciałam jej odłożyć.

Trzy lata zajęło Paulinie pozbycie się przykrych wspomnień związanych z drugim małżeństwem. Przeprowadzka, nowa praca – wszystko to, z czym jeszcze musiała się uporać, pozwoliło jej stanąć na nogi. Niestety, ustabilizowane już życie Pauliny ponownie zdominuje były mąż. Tym razem w charakterze… nieboszczyka samobójcy.*

Każdy z nas potrzebuje czasem lekkiej, kobiecej literatury. Niby nic nadzwyczajnego, a można się przy niej zrelaksować, pośmiać się i definitywnie zapomnieć o otaczającym nas świecie. Właśnie Połknąć żabę jest taką książką, ponieważ przyznając szczerze, gdybym zobaczyła ją w księgarni, długo zastanawiałabym się czy wziąć ją ze sobą. I to właśnie pokazuje, że czasem warto zaryzykować i sięgnąć po gatunek, o jaki samych siebie nie posądzalibyśmy.

Sam początek był dla mnie dość niejednoznaczny i nie mogłam się przekonać do tego, czy historia rozwinie się na tyle, by mnie zaciekawić. To nie jest jedna z takich książek, które od samego początku wiemy, że będzie to dobra lektura. Ona się rozwija i z każdą kolejną stroną jest coraz lepiej i lepiej, a ja nie podejrzewałabym się o to, że potrafię przy książce się śmiać. Niektóre sytuacje może i wydają się nierealne z naszego punktu widzenia, ale gdy potraktujecie ją jako lekką lekturę z minimalnym przymrużeniem oka, to zapewne odnajdziecie w niej to co ja.
Dopiero w domu wypakowując pękate reklamówki, zorientowałam się, że stałam się szczęśliwą posiadaczką zestawu śrubokrętów, sekatora ogrodowego, jakiegoś trójzębnego narzędzia, zapewne też ogrodniczego, oraz zawiniętego małego węża ogrodowego. Komuś urządzającemu ogród z pewnością przydałyby się takie zakupy, ale ja nie miałam nawet kwiatów w doniczkach.
Główna bohaterka Paulina aż prosi się o nazwanie jej polską Bridget Jones, tylko że w kryminalnej otoczce. Dzięki niej zrozumiesz, co to znaczy śmiać się przy lekturze. Zapewne pomyślisz, że to niewykonalne... uwierz mi, Monice B. Janowskiej udało się połączyć tak wiele sprzecznych charakterów i różnych gatunków, że ta niepozorna książka, jest tykającą bombą z trupem w tle. Amatorskie śledztwo wcale nie wydaje się nieprofesjonalne, wręcz przeciwnie. Gdy rozwiązanie sprawy ujrzy światło dzienne, będziesz zbierać szczękę z podłogi. Gwarantuję ci to.

Data wydania: 09.01.2017
Liczba stron: 354
Gatunek: Literatura obyczajowa
Wydawnictwo: Zysk i S-ka - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Disqus for Ujrzeć Słowa

Google+

Obserwatorzy

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *