Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Będę grać w grę: Straszny dwór



Autor:  Adriana Bączkiewicz     20:52:00    Etykiety:, 

Czy jest to możliwe, że gra w której pojawiają się zjawy czy duchy, okropne zamczysko może być grą przeznaczoną dla dzieci? Oczywiście, że tak!
Długo nie zastanawiałam się nad tą planszówką, ponieważ sądzę, że nie każda z gier musi być czasochłonna, a przecież warto zarażać najmłodszych do grania w takie gry. Niestety sama w swoim kręgu nie mam aż tak młodych graczy (minimalny wiek to 6 lat), ale kto mi tak naprawdę zabroni odmłodzić się na jakiś czas?

Nie mam w swoim dobytku życiowym zbyt wielu gier planszowch, gdzie tak naprawdę liczy się jedno: kooperacja. W Strasznym dworze nie chodzi o to byś ty sam został zwycięzcą. Jak dobrze wiemy z wielu bajek i powieści dla dzieci: by coś osiągnąć, trzeba działać zespołowo, by pokonać zło. Tutaj nie jest wcale inaczej, wy wszyscy jesteście jedną drużyną, której celem jest wyeliminowanie zjaw ze strasznego dworu.

Prosta do granic możliwości gra jest idealna dla młodszego rodzeństwa, zachwyceni będą również rodzice, którzy dzięki tej grze będą mogli aktywnie spędzić czas ze swoimi pociechami.


Plansze są dwie, jedna dla dwóch graczy, a druga, gdy graczy jest troje lub czworo. Reguły gry pozostają takie same, zmienia się jedynie plansza, która jest dostosowywana do liczby graczy.

W rogach gry na samym początku pojawiają się zjawy (po jednej dla każdego pomnika anioła), następnie rzucamy nietypową kostką, która przedstawia nam kolory wież. Gdy wypadnie niebieski, to musimy położyć zjawę w niebieskiej wieżyczce. Następnie mamy możliwość poruszenia się w jednym, wybranym przez nas kierunku. Jeżeli przemieścimy się na miejsce, gdzie widnieje zjawa, usuwamy ją i czas na następnego gracza. Jaki jest więc cel gry? Musimy wyeliminować wszystkie duchy, lub w rogach zastosować klucze, by nie pojawiły się już więcej zjawy. Aby tego dokonać, przynajmniej dwóch graczy musi się znaleźć na danym polu, by móc zastosować klucz. Gra się kończy, gdy wszystkie zjawy zostaną usunięte, lub gdy zastosujemy wszystkie klucze.


To tyle lub aż tyle. W tej grze chodzi o współpracę, nauczenie młodszych, że praca w grupie jest bardzo ważna. Piękne ilustracje (w stylu Tima Burtona) po prostu mnie urzekły. Starsi gracze mogą poczuć się zawiedzeni, ale raczej twierdzę, że to gra przeznaczona dla młodszych, lub rodziców i ich pociech. Świetna alternatywa na spędzanie wolnego czasu.

Losować w przypadku tej pozycji jest dość duża, ale nie komplikuje ona na tyle gry, by dzieci poczuły się skołowane. Pamiętajcie, z każdego impasu można wyjść, tylko trzeba grać zespołowo.


Liczba graczy: 2-4
Wiek: 6+
Czas rozgrywki: 15 min


Dawkę rozrywki w postaci egzemplarza do recenzji zapewniło: Foxgames


Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?