niedziela, 18 grudnia 2016

Będę grać w grę: nIQczemni. Szaleni naukowcy


Książki to niejedyne moje zamiłowanie, są nimi równie gry planszowe. Mogę wreszcie wam się pochwalić, że wraz z nową współpracą z Foxgames rozpoczynamy serię recenzji, którą zawsze miałam ochotę się z wami podzielić. Na rynku gier bez prądu jest cała masa różnych produktów na nudne wieczory, ale jak wybrać tą najlepszą? Przychodzę wam z pomocą i przedstawiam wam nIQczemnych, których nigdy nie będziecie mieli dość. Ta gra nie ma szans się znudzić, dlaczego?

Pierwsze podstawowe pytanie: o czym są nIQczemni? Czas pobawić się w złego naukowca, który tworzy wynalazki, by zdobyć panowanie nad światem. Każdy z nas chce być czasem tym złym charakterem. Wystarczy tylko zdobyć 20 punktów z wynalazków i już możemy cieszyć się swoją nikczemnością. Proste? Na pierwszy rzut oka może i tak.

Prosta oprawa graficzna, spójna i nienastręczająca zbyt wielu problemów. Oczywiście na samym początku należy zapoznać się z instrukcją, która jest napisana w odpowiedni sposób, nawet laicy odnajdą się w tej sferze. By gra doszła do skutku, każdy z graczy potrzebuje na start: 10 monet, 5 parobków, 4 karty akcji, i 3 wynalazki. Wielkim plusem tej gry jest to, że każdy zagrywa karty jednocześnie.


Każdy trzyma w rękach zasłonięte karty akcji: szpiegostwo, konstruowanie, badanie, praca.
Szpiegostwo: zagranie tej karty pozwala na umieszczenie swojego szpiega na jednym z pól akcji. Z czym to się wiąże? W następnej turze, jeżeli ktoś zagra kartą akcji, na której stoi twój szpieg, będzie musiał zapłacić ci jedną monetę.
Konstruowanie: dzięki temu, jeżeli macie odpowiednią liczbę monet, możecie zbudować wynalazek. Z czym to się wiąże? Wynalazek, który stworzycie ma punktację - a przecież dobijacie do 20 punktów, by zdobyć władzę nad światem.
Badanie: zagrywając tą kartą otrzymujecie 2 monety i możecie dobrać jedną kartę wynalazku z talii.
Praca: zarobiliście właśnie 4 monety.


Wydaje się proste, ale niestety czeka na was wiele pułapek, ponieważ każda kolejna tura, może powodować zmianę waszej strategi bo:
- na planszy jest coraz więcej szpiegów twoich przeciwników, musisz więc pamiętać że jeżeli np. wybierzesz pracę, chcąc wzbogacić się o 4 monety, możesz nie otrzymać tak naprawdę nic, jeżeli twoi przeciwnicy obsadzili te pole 4 parobkami (musisz za każdego szpiega przeciwnika zapłacić mu po 1 monecie)
- w grze występuje losowość, i ryzyko działające czasem na twoje dobro. Jeżeli ty i przeciwnik macie po 4 parobki na akcji praca, to w sytuacji, gdy razem zagracie tą kartą akcji, to spowoduje to, że każdy z was zyska 4 monety, jeżeli tylko ty zagrasz tą akcją, niestety ty nie zarobisz nic, a inny szalony naukowiec zdobędzie 4 monety.
- dla wprawionych graczy przygotowane są karty konwersji, które mogą zmienić całkowicie twoją taktykę gry, na początku gry losujecie dwie takie karty i kładziecie je na planszy, dzięki nim, możecie na starcie np. zdobywać pieniądze na początku każdej tury, albo musicie zagrywać w odpowiedni sposób, który został zapisany na tych kartach. Istnieje więc wiele możliwości gry, każda gra może być zatem inna.
- karty wynalazków mają również dodatkowy atut: na dole każdej z nich znajdują się akcje, które po wynalezieniu, działają na ciebie lub na przeciwników: możesz zdobyć pieniądze jednorazowo za każdy wynaleziony wynalazek, zdobyć dodatkowe karty wynalazków, pozbawić przeciwników parobków na planszy. Taktyka, taktyka i jeszcze raz taktyka.


Nie jest trudno załapać wszystkie te reguły, chociaż w przypadku, gdy ja wam je przedstawiam na sucho, na pewno wydają się skomplikowane, ale jak macie grę przed sobą, nie ma z nią za wiele problemów. Plusem jest to, że można grać w nią w dwie osoby, aż do sześciu.
Tutaj jednak zatrzymałabym się na chwilę. Jeżeli gracie w tę grę w dwie osoby, jest to dość utrudnione zadanie, ponieważ odrobinę zmieniają się zasady gry i nie dostarcza ta gra takich efektów jak granie chociażby w trójkę. Zauważyliśmy też pewną lukę, w przypadku ułożenia parobków, która diametralnie zmieni grę w taką, że twój przeciwnik będzie miał mikro szansę na to by wygrać, bo nie będzie w stanie zebrać jakichkolwiek pieniędzy. Ale nie powiem wam jak je ułożyć - oczywiście jeżeli dołożycie wylosowaną kartę konwersji, ona może to zmienić, ale tak jak już pisałam: losowość daje się we znaki.

Moim zdaniem jest to świetna alternatywa do spędzania czasu w gronie znajomych. Jeżeli lubicie planszówki, które można w kilkanaście minut zrozumieć i cieszyć się tym, że możecie podbić świat swoimi nikczemnymi wynalazkami to jest to gra dla was.


Liczba graczy: 2-6
Wiek: 10+
Czas rozgrywki: 30 min

Dawkę rozrywki w postaci egzemplarza do recenzji zapewniło: Foxgames

Disqus for Ujrzeć Słowa

Google+

Obserwatorzy

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *