Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Będę grać w grę: nIQczemni. Szaleni naukowcy



Autor:  Adriana Bączkiewicz     10:38:00    Etykiety:, 

Książki to niejedyne moje zamiłowanie, są nimi równie gry planszowe. Mogę wreszcie wam się pochwalić, że wraz z nową współpracą z Foxgames rozpoczynamy serię recenzji, którą zawsze miałam ochotę się z wami podzielić. Na rynku gier bez prądu jest cała masa różnych produktów na nudne wieczory, ale jak wybrać tą najlepszą? Przychodzę wam z pomocą i przedstawiam wam nIQczemnych, których nigdy nie będziecie mieli dość. Ta gra nie ma szans się znudzić, dlaczego?

Pierwsze podstawowe pytanie: o czym są nIQczemni? Czas pobawić się w złego naukowca, który tworzy wynalazki, by zdobyć panowanie nad światem. Każdy z nas chce być czasem tym złym charakterem. Wystarczy tylko zdobyć 20 punktów z wynalazków i już możemy cieszyć się swoją nikczemnością. Proste? Na pierwszy rzut oka może i tak.

Prosta oprawa graficzna, spójna i nienastręczająca zbyt wielu problemów. Oczywiście na samym początku należy zapoznać się z instrukcją, która jest napisana w odpowiedni sposób, nawet laicy odnajdą się w tej sferze. By gra doszła do skutku, każdy z graczy potrzebuje na start: 10 monet, 5 parobków, 4 karty akcji, i 3 wynalazki. Wielkim plusem tej gry jest to, że każdy zagrywa karty jednocześnie.


Każdy trzyma w rękach zasłonięte karty akcji: szpiegostwo, konstruowanie, badanie, praca.
Szpiegostwo: zagranie tej karty pozwala na umieszczenie swojego szpiega na jednym z pól akcji. Z czym to się wiąże? W następnej turze, jeżeli ktoś zagra kartą akcji, na której stoi twój szpieg, będzie musiał zapłacić ci jedną monetę.
Konstruowanie: dzięki temu, jeżeli macie odpowiednią liczbę monet, możecie zbudować wynalazek. Z czym to się wiąże? Wynalazek, który stworzycie ma punktację - a przecież dobijacie do 20 punktów, by zdobyć władzę nad światem.
Badanie: zagrywając tą kartą otrzymujecie 2 monety i możecie dobrać jedną kartę wynalazku z talii.
Praca: zarobiliście właśnie 4 monety.


Wydaje się proste, ale niestety czeka na was wiele pułapek, ponieważ każda kolejna tura, może powodować zmianę waszej strategi bo:
- na planszy jest coraz więcej szpiegów twoich przeciwników, musisz więc pamiętać że jeżeli np. wybierzesz pracę, chcąc wzbogacić się o 4 monety, możesz nie otrzymać tak naprawdę nic, jeżeli twoi przeciwnicy obsadzili te pole 4 parobkami (musisz za każdego szpiega przeciwnika zapłacić mu po 1 monecie)
- w grze występuje losowość, i ryzyko działające czasem na twoje dobro. Jeżeli ty i przeciwnik macie po 4 parobki na akcji praca, to w sytuacji, gdy razem zagracie tą kartą akcji, to spowoduje to, że każdy z was zyska 4 monety, jeżeli tylko ty zagrasz tą akcją, niestety ty nie zarobisz nic, a inny szalony naukowiec zdobędzie 4 monety.
- dla wprawionych graczy przygotowane są karty konwersji, które mogą zmienić całkowicie twoją taktykę gry, na początku gry losujecie dwie takie karty i kładziecie je na planszy, dzięki nim, możecie na starcie np. zdobywać pieniądze na początku każdej tury, albo musicie zagrywać w odpowiedni sposób, który został zapisany na tych kartach. Istnieje więc wiele możliwości gry, każda gra może być zatem inna.
- karty wynalazków mają również dodatkowy atut: na dole każdej z nich znajdują się akcje, które po wynalezieniu, działają na ciebie lub na przeciwników: możesz zdobyć pieniądze jednorazowo za każdy wynaleziony wynalazek, zdobyć dodatkowe karty wynalazków, pozbawić przeciwników parobków na planszy. Taktyka, taktyka i jeszcze raz taktyka.


Nie jest trudno załapać wszystkie te reguły, chociaż w przypadku, gdy ja wam je przedstawiam na sucho, na pewno wydają się skomplikowane, ale jak macie grę przed sobą, nie ma z nią za wiele problemów. Plusem jest to, że można grać w nią w dwie osoby, aż do sześciu.
Tutaj jednak zatrzymałabym się na chwilę. Jeżeli gracie w tę grę w dwie osoby, jest to dość utrudnione zadanie, ponieważ odrobinę zmieniają się zasady gry i nie dostarcza ta gra takich efektów jak granie chociażby w trójkę. Zauważyliśmy też pewną lukę, w przypadku ułożenia parobków, która diametralnie zmieni grę w taką, że twój przeciwnik będzie miał mikro szansę na to by wygrać, bo nie będzie w stanie zebrać jakichkolwiek pieniędzy. Ale nie powiem wam jak je ułożyć - oczywiście jeżeli dołożycie wylosowaną kartę konwersji, ona może to zmienić, ale tak jak już pisałam: losowość daje się we znaki.

Moim zdaniem jest to świetna alternatywa do spędzania czasu w gronie znajomych. Jeżeli lubicie planszówki, które można w kilkanaście minut zrozumieć i cieszyć się tym, że możecie podbić świat swoimi nikczemnymi wynalazkami to jest to gra dla was.


Liczba graczy: 2-6
Wiek: 10+
Czas rozgrywki: 30 min

Dawkę rozrywki w postaci egzemplarza do recenzji zapewniło: Foxgames

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?