Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Powiało nudą (Skaza - Cecelia Ahern)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     08:49:00    Etykiety:, 

Nie jestem wielką znawczynią twórczości Cecelii Ahern, w końcu przed Skazą, przeczytałam od niej jedynie Love, Rosie. Ale nie sądzę, by to miało jakikolwiek wpływ na mój odbiór, ponieważ autorka postanowiła wkroczyć w kompletnie inny gatunek. Czas na pewnego rodzaju dystopię.

Walka z bezdusznym systemem i gorąca miłość, konspiracja i budzące się namiętności, starcie młodzieńczego entuzjazmu z politycznym wyrachowaniem. Ukarana przez bezduszny Trybunał, 17-letnia Celestine, zostaje ikoną rewolucji zmierzającej do obalenia rządów ludzi, którym się wydaje, że mają prawo narzucać społeczeństwu swoje moralne i obyczajowe dogmaty. Choć napiętnowana Skazą, razem z ukochanym Carrickiem podejmuje walkę o powrót jej świata do normalności.*

Już chyba od samego początku mogę stwierdzić, że książka poniekąd jest przegadana. Nie twierdzę, że nie jest na swój sposób odrobinę oryginalna, ale powyższy opis, który wprowadza nas w treść książki, znajduje się opisany w prawie połowie książki. Albo wina leży po stronie osób, które piszą opisy książki, albo wręcz po stronie autorki, która rozwodzi się na wiele stron, chociaż można by to sprawnie zmieścić, powiedzmy w pięćdziesięciu stronach.

Książkę czyta się szybko, bezproblemowo, nie ma w niej jakichś cięższych zawirowań dotyczących nowo stworzonego świata, ale pozostaje mi do tej pory pewnego rodzaju niedosyt, który jest spowodowany niejako nudą. Myślę, że czas na różnego rodzaju dystopie powoli minął, albo mija. Oczywiście, zawsze może znaleźć wśród takich książek coś oryginalnego, ale tutaj schemat goni schemat. Możliwe, że gdybym w swoim życiu czytelniczym, nie miała tak wiele książek dystopijnych dla młodzieży za sobą, to uznałabym ją za coś ciekawego, ale w takiej sytuacji, jest to historia jakich wielu.

Wielka szkoda, ale czasem chyba autorzy starają się, wkraczać w nowe gatunki, które według nich mogłyby przynieść dla nich coś kompletnie innego, przede wszystkim uzyskać nowych odbiorców. Autorka powinna pozostać przy powieściach obyczajowych i romansach i nie powinna mieszać w głowie swoim czytelnikom. To, że w danej książce wrzucimy wątek dystopijny, nie oznacza wcale, że dystopią można ją uznać.

Najprościej w świecie się zawiodłam. Może jest to spowodowane tym, że wyrosłam z takich historii? Nie jestem w stanie na te pytanie odpowiedzieć, ale w głębi duszy wiem, że czekają na mnie inne, lepsze dystopie, których jeszcze nie przeczytałam. A tutaj po prostu wieje nudą. Nieskomplikowana historia, prosto skonstruowani bohaterowie - nie tego oczekiwałam.

Tytuł oryginału: Flawed
Data wydania: 26.10.2016
Liczba stron: 448
Seria: Skaza
Tom: I
Skaza | 
Gatunek: Literatura dla młodzieży / Dystopia
Wydawnictwo: Akurat - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?