Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Podaj dalej: Jak internet ratował Kubę



Autor:  Adriana Bączkiewicz     20:06:00    Etykiety: 

To jest historia inna niż wszystkie, ze względu na to, że napisało ją samo życie. Nikt z was na pewno nie jest na taką książkę przygotowany, ale gwarantuje wam, że przeczytanie, a przede wszystkim kupienie jej, przyniesie wam, jak i innym wiele dobrego.

O takich książkach nie da się napisać recenzji, ponieważ jest to tak, jakbyśmy mieli ocenić czyjeś życie, napisać: twoje życie jest nudne, no i co mnie to tak naprawdę obchodzi. Ale to nie jedna z tych historii.

Możecie przyłączyć się do szczytnego celu, i wiem, że uda nam się zrobić coś dobrego.
Kupujemy książki na potęgę, szukamy promocji, dusimy każdy grosz, ale pomyślcie sobie, czy nie lepiej by było powstrzymać się od zakupu jakiejś jednej nowości i zakupić książkę, z której dochód będzie przekazany innym poszkodowanym dzieciom? Tyle jest warte nasze człowieczeństwo, ile my sami możemy dać.

Internet uratował Kubę... w 3 dni! Co jest powodem do dumy, tak, nie boję się tego powiedzieć. Okazuje się, że naprawdę mamy serce i teraz czas zmienić coś dla innych dzieci.


O całej akcji i o wszystkim innym możecie przeczytać tu: 

Oko Kuby udało się uratować, teraz czas na to, by uratować inne osoby.

Jak to zrobić?

Możecie zakupić książkę, a dochód zostanie przekazany dla innych potrzebujących:

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?