Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Jesienna polecajka



Autor:  Adriana Bączkiewicz     17:23:00     

Jesień to czas, kiedy jak jest ładna pogoda, to jest pięknie, kolorowo, wręcz radośnie lub wręcz odwrotnie, gdy za oknem plucha, zimno i mokro, to mamy ochotę owinąć się kocem i spędzić ten czas przy książce. Chcę wam zatem polecić trzy książki, bez których tak naprawdę nie ma dla mnie jesieni. Ja już te książki przeczytałam i zakochałam się w nich bezgranicznie, jeżeli wy jeszcze tego nie zrobiliście, to jesień, jako pora roku, nadaję się na ten czas idealnie:

Fut.re - Dmitry Glukhovsky



Ogólnie książka Futu.re, jest dobra na każdą porę roku, ale jesień nastraja nas sentymentalnie, pozwala nam przystanąć na chwilę i zastanowić się nad życiem. I chociaż jest to fantastyka, to jednak ma w sobie tyle do przekazania, że dla mnie jest to najlepsza książka pod słońcem.

Mam nawet wrażenie, że ta pozycja zasługuje na ocenę: 11/10. Ona po prostu otwiera oczy i sądzę, że nie jeden raz będę wracać do niej, ponieważ pozwala zastanowić się nad tym, dokąd tak naprawdę dążymy i co w bliskiej, bądź dalekiej przyszłości może nas spotkać.

Dmitry Glukhovsky nie robi sobie nic z naszych uczuć, ponieważ przedstawia głównego bohatera, który odpowiednio wsiąkł w ten świat. Jest bezwzględny, pozbawiony empatii, ale zarazem gdzieś u niego pojawia się rysa na tej przerażającej białej masce. Możliwe, że się ona pogłębi i ukaże wam całkiem nowego bohatera, z innymi wartościami, jak i ideologiami. Nie zdradzę wam nic. Tę książkę po prostu trzeba pochłonąć.

Podróżując w poziomie, zawsze wiesz, dokąd trafisz. Przemieszczając się w pionie, możesz znaleźć się gdziekolwiek.
Książkę możecie zakupić tu:

Z mgły zrodzony - Brandon Sanderson



Kolejna fantastyka, bo ja chyba nie potrafię żyć bez fantastyki. Ta książka to petarda, która rozwieje twój melancholijny nastrój. Uwierz mi, że gdy tylko otworzysz pierwszą stronę, nie będziesz mógł się od niej oderwać.

Uwielbiam historie, które nie są zwykłą opowiastką, ale są tak nawarstwionymi spekulacjami i detalami, że dany świat wydaje się autentycznym. Magiczne moce stworzone za pomocą metali, to strzał w dziesiątkę. Wszelkie opisy nie nastręczają problemów i nawet nie zauważycie, gdy będziecie wiedzieć, że właśnie należy spalić cynę z ołowiem, a jeżeli was będzie stać to i atium.

Chociaż mamy tutaj jeden główny wątek, to tak naprawdę jest tu tyle historii pobocznych, że nie mam pojęcia jak to się wszystko trzyma kupy, a jednak. Bohaterów pokochacie od pierwszego wejrzenia, wszelkie pomysły są sypane jak z rękawa, a przede wszystkim, wydarzenia potrafią zaskakiwać, niestety czasem rozrywając nasze serca. To nie jest wesoła historyjka, ale też nie jest przesadnie smutna; podczas jej czytania doświadczycie wszelkich możliwych uczuć, od radości, po złość i kończąc na smutku. Po tej książce można mieć sporego kaca, ale ja mam te szczęście, że kolejny tom już na mnie czeka – bez tej myśli, nie wytrzymałabym chociaż chwili.
- To jest właśnie ta zabawna sprawa z przychodzeniem dokądkolwiek - rzekł, mrugając do niej. - Kiedy już tam jesteś, właściwie możesz zrobić tylko jedno: wyjść znowu.
 Książkę możecie zakupić tu:

Promyczek - Kim Holden


Może i okładka zwiastuje coś dobrego, to jednak pod koniec czeka cię lawina łez, smutku i rozpaczy. Ale jednak przez większość książki ta pozycja to właśnie taki promyczek nadziei, humoru i uśmiechu. Musicie ją przeczytać.

Mało jest książek, które zasługuje u mnie na miano najlepszej z najlepszych. Ale jeżeli fikcja literacka, doprowadza mnie do histerycznego płaczu, zasługuje na najlepsze. Zasługuje na każdą sekundę i minutę mojego skupienia wzroku na tekście. Zasługuję na każdą godzinę i dzień, po skończonej lekturze gdy rozmyślam o niej z każdym możliwym humorem, który mnie po niej ogarnął.

Zarwałam dla niej noc, bo nie potrafiłam się od niej oderwać.
Sinusoida wrażeń.
Przeczytałam i umarłam. 
Nie chcę się smucić, ponieważ tak naprawdę… mam całkiem fajne życie.
Dzisiaj moje życie jest cudowne.
Nie chcę myśleć o jutrze.
Ani o kolejnym dniu.
Powtarzam więc sobie: Dzisiaj moje życie jest cudowne.

 Książkę możecie zakupić tu:

A bez jakiej książki wy nie wyobrażacie sobie jesieni?

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?