Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Zagrajmy w grę (Nerve - Jeanne Ryan)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     14:43:00    Etykiety:, 

Ja tę książkę po prostu musiałam przeczytać. Tylko gdy dowiedziałam się o tym, że wychodzi film, to obejrzałam sobie trailer i pomyślałam: kurde, może być dobre. Nagle potem się okazało, że to film na podstawie książki. Wydawnictwo postanowiło ruszyć z kopyta i wydać ją już teraz. Jestem już po lekturze i jak mi się podobało?

Uczennica ostatniej klasy liceum dołącza do internetowej gry „Nerve”. Wkrótce odkrywa, że każdy jej ruch jest manipulowany przez anonimowych „obserwatorów”.*

Zacznę od tego, że to książka na jeden dzień. Nie mniej, nie więcej - akurat tak w sam raz. Z jednej strony jest ona krótka, ale napisana w tak przebiegły sposób, że nie da się od niej oderwać. Ja nie potrafiłam tego zrobić, bo ciągle chciałam być tym niemym obserwatorem i dowiedzieć się jak cała akcja się skończy. Kończy się w dość przedziwny sposób i chyba mogę śmiało stwierdzić, że zakończenie jest najsłabsze w całej książce. Może nie jest jakoś super rozczarowujące, ale na pewno nie spodziewałam się takiego wyciszenia i pewnego rodzaju melancholii.

Przeglądając sobie wcześniej wspomniany trailer, dochodzę do wniosku, że zadania w filmie, jak i w książce są inne. Nie mogę się do końca wypowiedzieć, bo obejrzenie filmu jeszcze przede mną. Ale, gdyby nie te pechowe zakończenie, to książkę uznałabym w pewien sposób za genialną. Ma swoje mankamenty i jest to dość prosta w obsłudze jak i odbiorze książka, ale uwielbiam takie nowinki technologiczne.

Właśnie cały zamysł Nerve jest na czasie, bo przyznajcie się, kto by nie chciał dostać jakiejś nagrody, a trzeba tylko zrobić jakieś małe zadanie. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc wiemy jak to się skończy. I w tej małej liczbie stron można odnaleźć bardzo wiele prawd życiowych o tym, jak to w szczególności młode osoby, podążają ślepo za pieniędzmi, sławą i popularnością. Dlatego też Vee (główna bohaterka) wydaje się denerwująca, nawet bardzo, i mamy jej naprawdę dość w wielu sytuacjach, ale chyba w idealny sposób oddaje ona złożony charakter osób, które mogłyby się znaleźć na jej miejscu.

Inwigilacja połączona z grą i dążeniem do popularności, to główny nurt tej historii. Znajdzie się w niej również kilka smaczków miłosnych, ale i zostanie przedstawiona siła przyjaźni i czyhające na nią pułapki. Ważne jest to, by nie zatracić się w swojej chciwości i pomyśleć o tym, czy sprzedawanie swojego wizerunku i obdarcie się ze wszystkich tajemnic jest tego warte.



Tytuł oryginału: Nerve
Data wydania: 31.08.2016
Liczba stron: 295
Gatunek: Literatura dla młodzieży
Wydawnictwo: Dolnośląskie - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?