Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Świeże mięso (Infekcja. Exodus - Andrzej Wardziak)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     18:54:00    Etykiety:, 

Nigdy nie możemy być przygotowani na to, co może stać się z naszym światem. Nie musi być to wcale kataklizm nadchodzący z kosmosu, może to być coś, co zaszyje się między nami jak pluskwy. Tak, dobrze myślicie, zombie nadchodzą, a świeżego mięsa nie brakuje.

Infekcja rozprzestrzenia się na cały kraj. Polska pogrąża się w chaosie. Władze nie radzą sobie z kryzysem. Wojsko wyjeżdża na ulice, aby walczyć z krwiożerczymi potworami. Spanikowani żołnierze strzelają do wszystkiego, co się rusza. Zaczyna się polowanie na ocalałych...
Kontynuacja losów bohaterów powieści "Infekcja: Genesis" Andrzeja Wardziaka. Tym razem muszą uciec nie tylko przed zombie, lecz także przed ludźmi, którzy powinni ich chronić...
Czy komukolwiek uda się przeżyć?*


Z jednej strony długo czekałam na tę kontynuację, a z drugiej strony krótko. Wszystko za sprawą ponownego wydania pierwszego tomu serii przez wydawnictwo Pascal. Ledwie przypomniałam sobie treść pierwszej części, a już mogłam się łapczywie rzucić na kolejny tom. Był to całkiem przyjemny powrót, ale odrobinę mi w nim czegoś brakowało.

Wszyscy już dobrze wiemy, że wkraczamy w Infekcji w rejony zombie, tylko to, co jest w niej najlepsze, to to, że Andrzej Wardziak postanowił umieścić akcję w Polsce. I to ogromnie cenię. Jego wyobraźnia i zapewne kunszt i dopracowanie, doprowadziło do tego, że przemierzanie ulic za pomocą tej książki jest nietuzinkowe. Ci z was, którzy mieszkają w Warszawie, muszą się mieć na baczności, bo nigdy nie wiadomo, kiedy zza rogu wyskoczy wam zombie.

Bohaterowie w drugiej części powoli przyzwyczajają się do otaczających ich realiów, starają się na swój własny sposób tłumaczyć co tak naprawdę się dzieje i próbują odpowiedzieć sobie na pytanie: jak przeżyć. Przeżycie jest tu wartością najważniejszą, komu tak naprawdę ufać i czy w takich czasach można komukolwiek zaufać? Odpowiedź na to pytanie na pewno uzyskacie zagłębiając się swoimi zębami w kontynuacji. Ponownie wejdziecie do świata pełnego makabry i niecodziennych zdarzeń. Nie jestem znawczynią, ale nie ma za wiele dobrych książek o zombie, autorzy się chyba boją tego tematu, bo niby co nowego można w tej kwestii wymyślić? Autor pokazuje, że z zombie można wycisnąć niejedną ciekawą historię.

Jedyne chyba czego mi zabrakło to trochę więcej makabry. Ja zawsze jestem spragniona świeżej krwi i walających się pod nogami flaków, tutaj natomiast wchodzimy w trochę inne rejony. Staramy się odnaleźć odpowiedzi na pytania nurtujące nas już od pierwszych stron pierwszego tomu. Nie zapominajcie też o tym, że ta historia to przedstawienie tak naprawdę kilku dni akcji, a więc dość szczegółowo jest wszystko ukazane. Jedni to lubią inni nie, ale nie martwcie się, żwawej akcji na pewno tu nie zabraknie. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom i osobiście wersję zombie Andrzeja Wardziaka polecam.



Data wydania: 31.08.2016
Liczba stron: 448
Seria: Infekcja
Tom: II
Infekcja. Genesis | Infekcja. Exodus
Gatunek: Horror
Wydawnictwo: Pascal - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?