Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Ale ze mnie sroka! Czyli najpiękniejsze okładki na moich półkach



Autor:  Adriana Bączkiewicz     09:10:00    Etykiety: 

Postanowiłam zrobić dla was zbiór najładniejszych okładek, które do tej pory zawitały u mnie na półkach. A więc zaczynamy (kolejność alfabetyczna)


Ashes

W Prochach zakochałam się w polskiej wersji językowej. Później zaczęłam ubolewać, że wydawnictwo nie ma zamiaru wydać kolejnych części. Co się wtedy robi? Kupuje wydania w oryginale. Są genialne!



Czas Żniw

Może podoba mi się ta okładka, ze względu na to, że tak bardzo podobała mi się treść? Chyba lubię takie okładki, które za wiele nie zdradzają. A tym bardziej, gdy na okładce nie ma jakiegoś modela/modelki :)


Ember in the ashes

Może i te wydanie nie jest tak cudowne jak te zagraniczne, ale wydawnictwo się postarało w tym przypadku. Jestem ciekawa, czy kolejną część ujrzymy w Polsce...


Futu.re

Mogłabym tutaj też zaliczyć Metro od Glukhovskiego (w tych nowych wydaniach), ale jestem obrażona na wydawnictwo za taką zagrywkę. Jednak Futu.re mną zawładnęło w pełni. Jedna z najlepszych okładek, jedna z najlepszych książek przeczytanych ever.


Harry Potter

Chyba nie muszę dużo pisać w tym temacie, co nie?


Imajica

Seria z Uczty Wyobraźni ma piękne okładki, ale tylko niektóre. Jedne są udane, drugie nie, ale ja na półce mam tylko jedną książkę z tej serii i uważam, że jest obrzydliwie piękna.


John Saturnall's Feast

Czemu jest tak, że to zawsze zagraniczne książki mają lepsze obwoluty? Jakbym mieszkała za granicą, to wydawałabym miliony, tylko ze względu na okładki.


Ponad wszystko

Prosta, trochę cukierkowa, ale prostota chwyciła mnie za serce.


Promyczek

Powiedziałabym nawet że jest to filmowa okładka. Tak, widziałabym ją na plakacie, gdyby historia została zekranizowana.


Przejście

Prosta okładka, która zwiastuje coś mrocznego. Więcej nie potrzebuję.


Siódma dusza

Najlepsza okładka jeżeli chodzi o książki wydane w 2015 roku. Idealnie koszmarna i wpływająca na myślenie.


Tajemnica Diabelskiego Kręgu

Jeszcze się nie zabrałam za twórczość Kańtoch, chociaż na półce mam pięć jej książek. Jednak ta okładka do mnie po prostu przemawia: patrz jaka jestem piękna.


Wieczni

Moja dawna miłość. Prostota, kilka znaczków, trochę wydaje się przesłodzona i nie związana z tym co znajduje się w środku...


Z mgły zrodzony

Cała seria jest cudowna. Wydawnictwo Mag ogólnie ma świetne okładki, ale to wydanie bije wszystkie inne na głowę.



Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?