niedziela, 21 sierpnia 2016

Podaj pilot, leci: The walking dead


Pomyślałam sobie: nie samymi książkami człowiek żyje - osobiście żyję jeszcze serialami i filmami. Ale nie martwcie się, one tu nie przesłonią całej książkowej sfery. Długo się zastanawiałam nad tym, czy mogę podpiąć tutaj i recenzje filmów. Nie wiem, czy w ogóle będę umiała je pisać, ale spróbować zawsze można. W końcu strona nazywa się Ujrzeć słowa, a seriale i filmy właśnie musimy ujrzeć. Więc się nada. Zapraszam was na recenzję serialu The walking dead:

Długo się wzbraniałam przed tym serialem. Ogólnie jestem wielką fanką różnych seriali, niezależnie jaka jest to tematyka. Słyszałam o TWD tak wiele wspaniałych i pochlebnych recenzji, wszyscy mówili: musisz to obejrzeć, no po prostu musisz. I wiecie co? Naprawdę i wy, jeżeli jeszcze go nie obejrzeliście, musicie to zrobić.

Wszystko zaczęło się od tego, że w telewizji zobaczyłam w połowie któryś z odcinków z pierwszego sezonu. Oczywiście wszystko było dla mnie wycięte z kontekstu i porzuciłam go w chwili, gdy pojawiła się przerwa na reklamę. Ale potem z chłopakiem postanowiliśmy zacząć go oglądać. To był strzał w dziesiątkę. Serial wciąga od pierwszych odcinków. Serio. Jest to dość nieskomplikowana historia, w końcu każdy o zombie słyszał, w dodatku jest to serial wzorowany na serii komiksów.

Sześć zaległych sezonów, obejrzeliśmy z chłopakiem w ciągu miesiąca. W ciągu miesiąca! To jest niemożliwe jak na nas. Nie potrafiliśmy się od niego odpędzić, ponieważ każdy odcinek był zakończony w takim momencie, że nie mogliśmy się doczekać rozwiązania danej sprawy. Jednak to ostatnie odcinki sezonów wprowadzały nas, a szczególnie mnie, w odrętwienie.

W tym serialu jest ukazane wszystko. Zaczynamy od prowizorycznych spraw, jak poszukiwanie jedzenia, schronienia, ale również i próba wytłumaczenia dlaczego tak się stało i kim szwędacze są. Przez te wszystkie sezony można zaobserwować jak bohaterowie się zmieniają, do jakich decyzji muszą dorosnąć, jak w wielu sprawach muszą się stać po prostu zwierzętami. I cała psychologiczna sfera tego serialu jest jak najbardziej na plus.

Oczywiście musicie się przygotować na to, by nie przywiązywać się do bohaterów. Wielu z nich na pewno umrze, a nawet gdy uważacie, że nie, to i tak jesteście w błędzie. Czasem i pojawiają się tacy bohaterowie, o których zapominamy, ale to też są dobre powroty. Osobiście najmocniej pokochałam Beth, Carol i Daryla. Nie martwcie się, są i tacy, którzy będą wam grali na nerwach. Będziecie mieli ochotę ich rozszarpać.


To co mi się nie podoba w tym serialu, to czasami jego nielogiczność. Pojawia się ona w przypadku niektórych wydarzeń, które są ciągnięte na siłę, tylko by wywołać jakąś sensację i ciąg dalszy. Czasem trochę naciągane jest również bawienie się w efekty specjalnie, w szczególności jeżeli mowa o zabijaniu zombie - jakoś nie wierzę zbytnio w możliwość zabijania ich, a raczej rozgniatania ich głów za pomocą buta. Ale to są tak naprawdę tylko pierdoły. Ogląda się go wyśmienicie i nie mogę się doczekać siódmego sezonu!

Tytuł oryginału: The walking dead
Tytuł polski: The walking dead
Liczba sezonów do tej pory: 6
Najbliższy odcinek: 16.10.2016 (s07e01) 
Gatunek: Horror / Apokalipsa

Disqus for Ujrzeć Słowa

Google+

Obserwatorzy

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *