czwartek, 14 lipca 2016

Strach się bać (Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści - H. P. Lovecraft)


Pamiętam jakby to było dziś - czas mojej ustnej matury (a raczej przygotowywania się do niej)... Dlaczego przy Lovecrafcie nagle zebrało mnie na wspominki? Bo Zew Cthulhu był jednym z moich tekstów, które opracowywałam. Wtedy po raz pierwszy zetknęłam się z jego twórczością. Mój temat nosił tytuł: Makabra, frenezja i horror. Tak, wszystkie te trzy gatunki na pewno znajdziecie w twórczości Lovecrafta.

Jeśli ist­niała rzecz, któ­rej Love­craft nie pomie­ściłby w swo­jej otchłan­nej wyobraźni, był nią zapewne pośmiertny los jego własnej twór­czo­ści. Nie­wielu pisa­rzy rów­nie sumien­nie zapracowało sobie na obo­jęt­ność świata  –  choć nie­wielu też zdo­łało zaskar­bić sobie bez­in­te­re­sowną przy­jaźń kole­gów po pió­rze, którzy potem uchro­nili ich doro­bek przed zapo­mnie­niem. Przez całe nie­dłu­gie życie Love­craft upra­wiał lite­ra­turę ze stra­ceń­czą non­sza­lan­cją: publi­ko­wał w szma­tła­wych pisem­kach, tra­cił mnó­stwo czasu na popra­wia­nie cudzych utwo­rów, kilku świet­nych tek­stów nie pró­bo­wał ogło­sić dru­kiem, bo uznał je za poro­nione. Nie licząc bro­szurki Widmo nad Inn­smo­uth, wyda­nej nie­chluj­nie w pię­ciu­set egzem­pla­rzach, swego nazwiska nigdy nie zoba­czył na okładce książki.*

Na początek zacznę od tego co jest niby mniej ważne od samej treści, ale niesamowicie tworzące klimat, a jest to same wydanie. Wydawnictwo Vesper zaskoczyło mnie starannością wykonania i przepełnia mnie wręcz ekstaza, że takie grubaśne dziecko mogę trzymać w rękach. Piętnaście opowiadań uszeregowanych w kolejności ich powstawania daję tym większy smaczek dla czytelnika, ponieważ czytając kolejne opowiadania może on dostrzec jak kształtował się jego styl i pojęcie grozy. Więc jest to idealna pozycja zarówno dla wielkich fanów twórczości, ale i tych, którzy dopiero chcą poznać jego styl pisania i doświadczyć gęsiej skórki na całym ciele.

Dodatkowo oprócz samej oprawy, w środku odnajdziecie grafiki Johna Coultharta - może tylko ja mam takie zboczenie, ale makabra w wydaniu graficznym zawsze mnie do siebie przyciągała i jeżeli mój wzrok właśnie padł na którąś z grafik, od razu się zatrzymywałam i dopatrywałam się nawet najmniejszych detali.

Nie będę was oszukiwać - to nie jest pozycja dla wszystkich. Może i chciałabym napisać, że każdy szanujący się fan grozy powinien ją przeczytać, ale to nie prawda, ponieważ takie książki trzeba lubić. Po pierwsze: nie odnajdziecie w nich żadnych dialogów (albo prawie żadnych), po drugie: opisy doprowadzają do tego, że trzeba być skupionym, po trzecie: schematyczność. I tak, zapewne jakbym opisywałabym wam takimi słowami jakąś inną książkę, to zapewne uznalibyście, że można ją rzucić w kąt i zapomnieć. Jednak do twórczości Lovecrafta nie można tak podchodzić, bo właśnie te wszystkie ale, które bolą nas w normalnej książce, tutaj są wartością dodaną. To jest cały urok tej twórczości.

Jedne opowiadania są krótkie na kilka stron, inne są o wiele dłuższe, ale to wcale nie znaczy, że te krótkie można machnąć w przerwie obiadowej i już. Może wyjdę na szaloną, ale taką mroczną i psychodeliczną literaturą trzeba się delektować. Chłonąć każde słowo, w pełnym wyciszeniu - brzmi to trochę jak jakiś kult, ale kto wie?

Nie ma co się rozwodzić nad każdym opowiadaniem z osobna, w końcu jest to zbiór i myślę, że nie taki jest zamysł tych przerażających opowieści. Pamiętajcie by chłonąć każde słowo w spokoju i nie martwcie się, gdy ta lektura zajmie wam tygodnie. Tak, tygodnie, bo sądzę, że gdybyście przeczytali ją w trzy-cztery dni, to mogłoby się to wam odbić czkawką i to taką potworną czkawką. Nie będę się wgłębiać w jakieś wielkie metaforyczne teksty na temat twórczości Lovecrafta, bo inni przede mną zrobili to o wiele lepiej. Ja mogę tylko wam napisać, że naprawdę warto zmierzyć się z klasykiem, a może i nawet prekursorem grozy.
Groza mię sparaliżowała, wszelako nie na tyle, bym nie podjął nieporadnej próby ucieczki;


Tytuł oryginału: The Dunwich Horror and Other Stories 
Data wydania: 09.2012
Liczba stron: 792
Gatunek: Horror
Wydawnictwo: Vesper - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Disqus for Ujrzeć Słowa

Google+

Obserwatorzy

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *