Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Starałam się dzisiaj być lepszym człowiekiem (Chłopak na zastępstwo - Kasie West)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     11:19:00    Etykiety:, 

Gdy nadchodzi czas wakacji to wiem, że na pewno na liście książek, które w tym czasie przeczytam, będzie coś przyjemnego, młodzieżowego, gdzie po prostu będę płynąć wraz z kolejnymi słowami. Tak też się stało i padł wybór na Chłopaka na zastępstwo i jakże mocno się cieszę, że mogłam ją przeczytać. Kurde, nie potrafiłam się od niej oderwać i żałuję, że tak szybko się skończyła.

Przez całe liceum Gia była typem szkolnej gwiazdy. A teraz miała jeszcze fajnego, starszego od siebie chłopaka, o którym tyle opowiadała znajomym, i wszyscy wreszcie mieli go poznać. Ale tuż przed balem maturalnym, podczas którego miała nastąpić prezentacja, już na parkingu, Bradley z nią zerwał. Jak on mógł? Jak mógł postawić ją w takiej sytuacji?! I co tu zrobić, żeby wyjść z twarzą?*

Mocną stroną tej historii może i nie jest jakiś nadzwyczajny pomysł, ponieważ nie tego oczekuję od książek dla młodzieży, ale zdecydowanie mogę ją polecić całym sercem. Od takich książek oczekuję przede wszystkim wiernego odwzorowania jakiejś szalonej historii, miłości, która i moje serce poruszy. Poruszyła mnie ta historia tak bardzo, że naprawdę nie potrafiłam się od niej oderwać, z każdą kolejną stroną myślałam tylko o liczbie stron, które mi zostały i byłam zdruzgotana. To jest jeden z tych momentów, w których szczerze żałuję, że jest to powieść jednotomowa.

Tak jak wspomniałam, pomysł może nie jest jakiś nowatorski, nawet napiszę, że historia nie jest przesadnie zaskakująca, te wydarzenia po prostu płyną, a my wraz z nimi. Gia jest typową nastolatką i szczególne ważne w niej jest to, jaką przemianę przechodzi. Ale gwoździem programu zdecydowanie jest zastępczy Bradley. Nawet ja zakochałam się w nim od pierwszego przeczytania. Koniec z dupkowatymi facetami - teraz poruszyła mnie nieśmiałość, skromność i ta iskierka niezdecydowania.

To, co w tej historii najbardziej sie odznacza to ilość dialogów. Jest ich mnóstwo, ale one właśnie działają na plus - nie wierzę, że to piszę, ale taka jest prawda. Wypowiedzi bohaterów są przemyślane i czuję, że każde słowo zostało odpowiednio dopasowane. Nie raz się uśmiechnęłam i nie raz dostrzegałam w niej wiele różnych wartości, o których młodzież powinna pamiętać: rodzina, przyjaźń, poszanowanie dla drugiego człowieka.

Ta historia nie łamie serc doszczętnie jak to teraz jest w modzie, ona właśnie skleja je i oddaje urok prostoty. Takiej książki potrzebowałam i właśnie ją otrzymałam. Polecam, szczególnie do przeczytania jej w okresie wakacyjnym.
Starałam się dzisiaj być lepszym człowiekiem, ale świat nie współpracuje.



Tytuł oryginału: The Fill-In Boyfrend
Data wydania: 06.07.2016
Liczba stron: 400
Gatunek: Literatura dla młodzieży
Wydawnictwo: Feeria Young - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?