Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Pozycja dla młodszych czytelników (Alfie Bloom i tajemnice zamku Hexbridge - Gabrielle Kent)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     13:11:00    Etykiety:, 

Chyba przez całe moje życie będzie się ciągnąć Harry Potter i ciągłe poszukiwanie czegoś podobnego, na pewno nie tak samo dobrego, ale czegoś, co mogłoby mnie przenieść do lat młodości. W przypadku Alfiego Blooma jestem szczęśliwa, że młode pokolenie ma do dyspozycji tak dobrą literaturę na swoje pierwsze zakochanie się w książkach.

Życie Alfie Blooma jest monotonne. Monotonne i samotne. Wszystko to zmienia się, gdy zostaje on wezwany do biura tajemniczego prawnika i dziedziczy zamek pełen cudów. Ku swojemu ogromnemu zaskoczeniu Alfie dowiaduje się, że urodził się w tym samym zamku… sześćset lat temu, podczas magicznego przeskoku czasu. Orin Hopcraft, ostatni z druidów ukrył w zamku starożytną magię, której inni poszukują, lecz, która nigdy nie powinna zostać użyta. Z pomocą swoich kuzynów: Madeleine i Robina, prawnika i latającego dywanu Alfie musi chronić magię przed przeciwnikami i strzec tajemnicy zamku Hexbridge.*

To pozycja dla młodszych, więc myślę, że was nie zdziwi fakt, że wszystko w niej musi zostać uproszczone. Wraz z wiekiem nabieramy wprawy w czytaniu i jesteśmy coraz bardziej wymagający, ale jeżeli tak jak ja, macie już trochę lat na karku, a dalej łakniecie historii magicznych, ale nieskomplikowanych, to na pewno musicie po nią sięgnąć.

Gabrielle Kent może i nie podeszła jakoś nowatorsko do napisana książki, ponieważ mamy prawie dwunastoletniego chłopca, który nie ma łatwo w życiu, ale nagle niespodziewanie dziedzicy zamek, nie dmuchany, ani taki w drzwiach, tylko najprawdziwsze zamczysko, pełne ukrytych rzeczy. Bardzo podobał mi się fakt, że towarzyszami Alfiego są kuzyni, nie nowo poznani przyjaciele, tylko kuzyni, którzy są równie barwni jak on sam.

Oczywiście w takich historiach można dostrzec, że jakoś za bardzo im się coś udaje, ale po prostu nagle magicznie nastał czas by się dowiedzieć o tym, że jest się wybrańcem. Ale nie oszukujmy się - nam to wcale nie przeszkadza, a nawet często tego pragniemy w książkach. Tutaj nie jest inaczej, podążamy wytoczoną ścieżką wraz z głównym bohaterem i towarzyszymy mu w przygodach, o jakich my sami sobie marzymy. Może nie we wszystkich przypadkach chcielibyśmy zamienić się z głównym bohaterem miejscami, ale kto nie chciałby przemieszczać się w czasie, albo zobaczyć smoki?

Książka zaskakuje nawet taką starszyznę jak mnie, a co dopiero mówić o młodziakach, którzy po nią sięgną. To jedna z tych książek, w której odnajdziecie wszystkie aspekty, o których nawet wam się nie śniło. Historia jest spójna i przede wszystkim ciekawa. Czego chcieć więcej od takiej pozycji? Myślę, że tylko chwili wolnego czasu, by móc ją przeczytać.


Tytuł oryginału: Alfie Bloom and the Secrets of Hexbridge Castle
Data wydania: 13.04.2016
Liczba stron: 320
Seria: Alfie Bloom
Tom: I
Alfie Bloom i tajemnice zamku Hexbridge | 
Gatunek: Literatura dla młodzieży
Wydawnictwo: Wilga - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?