niedziela, 10 lipca 2016

Pozycja dla młodszych czytelników (Alfie Bloom i tajemnice zamku Hexbridge - Gabrielle Kent)


Chyba przez całe moje życie będzie się ciągnąć Harry Potter i ciągłe poszukiwanie czegoś podobnego, na pewno nie tak samo dobrego, ale czegoś, co mogłoby mnie przenieść do lat młodości. W przypadku Alfiego Blooma jestem szczęśliwa, że młode pokolenie ma do dyspozycji tak dobrą literaturę na swoje pierwsze zakochanie się w książkach.

Życie Alfie Blooma jest monotonne. Monotonne i samotne. Wszystko to zmienia się, gdy zostaje on wezwany do biura tajemniczego prawnika i dziedziczy zamek pełen cudów. Ku swojemu ogromnemu zaskoczeniu Alfie dowiaduje się, że urodził się w tym samym zamku… sześćset lat temu, podczas magicznego przeskoku czasu. Orin Hopcraft, ostatni z druidów ukrył w zamku starożytną magię, której inni poszukują, lecz, która nigdy nie powinna zostać użyta. Z pomocą swoich kuzynów: Madeleine i Robina, prawnika i latającego dywanu Alfie musi chronić magię przed przeciwnikami i strzec tajemnicy zamku Hexbridge.*

To pozycja dla młodszych, więc myślę, że was nie zdziwi fakt, że wszystko w niej musi zostać uproszczone. Wraz z wiekiem nabieramy wprawy w czytaniu i jesteśmy coraz bardziej wymagający, ale jeżeli tak jak ja, macie już trochę lat na karku, a dalej łakniecie historii magicznych, ale nieskomplikowanych, to na pewno musicie po nią sięgnąć.

Gabrielle Kent może i nie podeszła jakoś nowatorsko do napisana książki, ponieważ mamy prawie dwunastoletniego chłopca, który nie ma łatwo w życiu, ale nagle niespodziewanie dziedzicy zamek, nie dmuchany, ani taki w drzwiach, tylko najprawdziwsze zamczysko, pełne ukrytych rzeczy. Bardzo podobał mi się fakt, że towarzyszami Alfiego są kuzyni, nie nowo poznani przyjaciele, tylko kuzyni, którzy są równie barwni jak on sam.

Oczywiście w takich historiach można dostrzec, że jakoś za bardzo im się coś udaje, ale po prostu nagle magicznie nastał czas by się dowiedzieć o tym, że jest się wybrańcem. Ale nie oszukujmy się - nam to wcale nie przeszkadza, a nawet często tego pragniemy w książkach. Tutaj nie jest inaczej, podążamy wytoczoną ścieżką wraz z głównym bohaterem i towarzyszymy mu w przygodach, o jakich my sami sobie marzymy. Może nie we wszystkich przypadkach chcielibyśmy zamienić się z głównym bohaterem miejscami, ale kto nie chciałby przemieszczać się w czasie, albo zobaczyć smoki?

Książka zaskakuje nawet taką starszyznę jak mnie, a co dopiero mówić o młodziakach, którzy po nią sięgną. To jedna z tych książek, w której odnajdziecie wszystkie aspekty, o których nawet wam się nie śniło. Historia jest spójna i przede wszystkim ciekawa. Czego chcieć więcej od takiej pozycji? Myślę, że tylko chwili wolnego czasu, by móc ją przeczytać.


Tytuł oryginału: Alfie Bloom and the Secrets of Hexbridge Castle
Data wydania: 13.04.2016
Liczba stron: 320
Seria: Alfie Bloom
Tom: I
Alfie Bloom i tajemnice zamku Hexbridge | 
Gatunek: Literatura dla młodzieży
Wydawnictwo: Wilga - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Disqus for Ujrzeć Słowa

Google+

Obserwatorzy

Skontaktuj się ze mną

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *