Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Poszukiwanie zemsty (Ból za ból - Jenny Han, Siobhan Vivian)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     10:11:00    Etykiety:,, 

Lato już zaraz będzie w pełni, to niemożliwym jest by nie wybrać jakiejś wakacyjnej lektury. Chociaż tytuł nie wskazuje jakoś za bardzo na wakacyjną książkę, to jednak opis zdecydowanie wpasowuje się w ten klimat, tylko to nie jest jakaś zwykła sielanka...

Pocztówkowo idealna wyspa Jar jest pełna uroczych sklepików dla turystów, dziewiczych plaż i bajecznych domów. To na niej splatają się losy trzech dziewczyn, które kończą szkołę średnią, ale zdążyły już poznać gorycz zawodu na kimś bardzo ważnym. Jak inaczej mają zareagować na zdradę zaufania, na bezmyślne okrucieństwo czy karygodne traktowanie niż zemstą?! W pojedynkę żadna z nich nie mogłaby urzeczywistnić swoich planów. Ale razem… wszystko jest możliwe.
I gdy to wszystko zaczyna się realizować, rzeczywistość okazuje się bardziej złożona, niż się wydawało. Kto jest bardziej bezmyślny, okrutny i niewrażliwy? Łatwo jest zagubić się w ferworze rozpalonych emocji i meandrach relacji z prawdziwymi, czującymi ludźmi.
Znakomite postacie, przekonujące motywacje, silne emocje, prawdziwe dramaty.*


Książka jest podzielona na rozdziały, a każdy z nich dotyczy Kat, Lillii oraz Mary. Ich losy w pewnym momencie się splatają i wkraczamy w prawdziwą akcję. Czy książka zatem mi się podobała? I tak i nie. Z jednej strony podobał mi się bardzo młodzieżowy charakter, ale chyba ze względu na niektóre treści określiłabym ją mianem dla starszej młodzieży. Ale z drugiej strony historia wydawała mi się dość pospolita, jednak nie do końca. Ponieważ dopiero po paruset stronach dowiadujemy się, za co chce jedna z nich się zemścić i wtedy rozkręca się już akcja na dobre.

Mam po prostu po niej straszny mętlik. Lubię książki młodzieżowe i nie sądzę, bym w najbliższym czasie miała z tego lubienia wyrosnąć. Jednak gdy takich książek przeczytało się w swoim życiu już dużo, to rzadko co nas zaskakuje. I właśnie tak było w przypadku Ból za ból. Jednak pomimo wszystko, książkę czytało się dość szybko. I myślę, że każda z nas potrzebuje od czasu do czasu takiej lektury.

Rozwiązanie w postaci wyszczególnienia historii z perspektywy różnych bohaterów jest już nam znany i w większości przypadków sama lubię takie zastosowanie. Tutaj nie było inaczej. Na początku może trochę się plątałam we wszystkich wydarzeniach, ale plusem zdecydowanie było to, że na wstępie nie wiemy, jaki tytułowy ból był zadany danej bohaterce. Każda z bohaterek ma swoje rozterki życiowe, które nie zawsze muszą dotyczyć tylko i wyłącznie chłopaków i imprez. Razem są siłą, która może odegrać się na innych. Jednak czy warto?

Jestem ciekawa co zaserwują autorki w kolejnych tomach, ponieważ zakończenie pojawiło się w odpowiednim momencie i chociaż nie lubię takich zagrywek jako czytelnik, to wiem, że teraz tak się właśnie robi, byśmy z niecierpliwością czekali na kolejny tom.
Przypominało to przeznaczenie albo magię – te dziewczyny zjawiły się w moim życiu dokładnie wtedy, gdy najbardziej ich potrzebowałam.



Tytuł oryginału: Burn for Burn
Data wydania: 15.06.2016
Liczba stron: 350
Seria: Ból za ból
Tom: I
Ból za ból | 
Gatunek: Literatura dla młodzieży
Wydawnictwo: Feeria Young - dziękuję!
* opis pochodzi ze strony Wydawnictwa

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?