Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Zbiór opowiadań (Opowieść starca - Jarosław Bujak)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     15:28:00    Etykiety:, 

Mam nadzieję, że już dobrze zdajecie sobie sprawę z dwóch rzeczy: po pierwsze uwielbiam polskich autorów, a po drugie lubię opowiadania. W końcu to one ukazują kunszt danego autora. Przynajmniej tak mi się zdaje: że napisać powieść nie jest trudno, często można zastosować przysłowiowy zapychacz, a w opowiadaniach musi być to coś, co nas przyciągnie od pierwszego zdania.

W przypadku Opowieści starca, miałam różne odczucia, ale ostatecznie dochodzę do wniosku, że nie jestem w stanie ich ocenić.

Wszystko za sprawą tego, że opowiadania są odpowiednio wyważone, a do danego stylu nie mam nic do zarzucenia. Widzę, że Jarosław Bujak przyłożył się do ich stworzenia i w szczególności poprawiania. Bardzo ciekawym dla mnie zabiegiem jest również to, że w 184 mieści się aż 11 opowiadań, w czym jedno z opowiadań ma lekko ponad 100 stron. Więc jak możecie zauważyć, nawet taka forma można przybierać również różne konstrukcje.

Tutaj nie jest inaczej. Sam opis ukazuje, że każde z opowiadań jest o różnorodnej tematyce. Jeżeli widzę, taki gar opowiadań, to się zastanawiam, czy dany Autor jest tak genialny, że odnajduje się w różnych sferach, czy po prostu tak naprawdę nie wie, w jakim klimacie czuje się najbardziej? Nie jestem w stanie tego ocenić, może Jarosław Bujak jeszcze poszukuje swojej drogi, i mam szczerą nadzieję, że ją znajdzie, ponieważ wszystko wskazuje na to, że przekazuje w przejrzysty sposób to co chce ukazać.

Dlaczego zostawiam więc Opowieść starca bez oceny? Nie czuję się do końca kompetentna, by wystawić jej konkretną cyferkę. Podczas ich czytania odczułam, że właśnie, jak sam tytuł książki wskazuje, jest to pewna opowieść i czasem miałam odczucie, że są dość osobiste, ale może niekoniecznie samego Autora, ale czyjeś, jakiejś nieznanej osoby. Oczywiście mówię o tych obyczajowych opowiadań. Ponieważ znajdują się tu też opowiadania o charakterze kryminalnym, ale i czasami dość fantastycznym.


Tak jak wspomniałam, pomieszanie z poplątaniem. Czytało mi się je przyjemnie, ale ostatecznie bez ochów i achów, ale jednocześnie czuję, że Autor ma coś do powiedzenia jeszcze w szeregu innych Autorów. Może w przyszłości zamknie się na jeden, może na dwa główne gatunki, w których czuje się najlepiej. Tego życzę mu z całego serca.

Za tę lekturę dziękuję: Warszawskiej firmie wydawniczej


__________________
Jak możecie zauważyć, postanowiłam postawić na zmianę w komentarzach. Tym razem zagościł tu Disqus. Wolę tę formę u innych, bo dzięki temu mogę bez problemu "porozmawiać" w komentarzach z innymi blogerami. Mam nadzieję, że taka forma i wam przypadnie do gustu. 
Miałam z nim kilka problemów, bo wydaje się, że mój szablon z bloga jest zbyt skomplikowany na niektóre sprawy, ale mam nadzieję, że samo komentowanie przebiega sprawnie, a małe niedociągnięcia zniweluję w czasie ;)

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?