Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Między snem a jawą (Nieobecność - Bartłomiej Czarniecki)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     14:48:00    Etykiety:, 

Zawsze zastanawiałam się nad tym, jak to jest z osobami, które są chore psychicznie? Moje pytanie może wam się wydawać dość dziwne, ale naprawdę mnie to intryguje. Czy obłęd, schizofrenia, słyszenie głosów jest naprawdę chorobą, a może darem, z którym nie potrafią sobie oni poradzić?

Nieobecność to dość ciekawy obraz osoby, która dzieli swój świat z dwoma postaciami: Gwałtem i Mordem. Nie wiem, czy do końca mogę ich nazwać postaciami, bo w końcu są wytworem wyobraźni bohatera, ale czy na pewno?

Mój mini wstęp o chorobach psychicznych ma tutaj bardzo duże znaczenie, bo sądzę, że po przeczytaniu Nieobecności będziecie mieli wrażenie, że i na was spływa zła aura dziwnych głosów. To zdecydowanie lektura dla dorosłych, ze względu na sceny, czy tematykę w niej zawartej. W lekko ponad stu stronach został ukazany obraz i działania osoby, która odczuwa przyjemność z gwałtu i mordu na innych.

Nie mniej jednak, pomimo, że jest to dość mroczna historia, to jednak ma w sobie zalążek, który ja uwielbiam. A mianowicie, każdy z nas może odebrać tę pozycję inaczej. Wszystko ze względu na to, że nie na każde pytanie dostajemy odpowiedź, a jawa miesza się ze snem. Po skończonej lekturze w głowie zaczyna się kłębić jedna myśl: co było rzeczywistością? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy lubi takie zagrywki psychologiczne. Ale ja nie boję się takich lektur. I pomimo, że jest ona sygnowana jako opowieść obyczajowa, to jednak ma w sobie coś innego, wręcz destrukcyjnego.

Może to z moim mózgiem jest coś nie tak, że lubię czytać historie, które innych rażą, a może i przerażają. Nieobecność to lektura na jeden wieczór ze względu na liczbę stron, a w dodatku czytana w chłodne wieczory, może przyprawić was o gęsią skórkę. To jest taki niebanalny obraz potwora, który w pewnym momencie, a raczej za sprawą Jezebel dostrzega, że coś jest z nim nie tak. Ale najważniejsze pytanie to: czy Jezebel jest prawdziwa? No właśnie…

Jedyną rzeczą, jaka nie pasowała mi w tej książce, to dialogi w języku angielskim. Ja nie miałam z nimi problemu, ale moim zdaniem nie można stosować takich zagrywek w polskiej literaturze. Z jednej strony chcę zrozumieć to, że Autor zapewne starał się ukazać charakter wypowiedzi w angielskim stylu, jednak nie sądzę by to był dobry zabieg. Pomimo, że większość z nas zapewne przyzna się do tego, że język angielski zna, to jednak nie mamy ochoty spotykać tego języka w polskich książkach, tym bardziej gdy te dialogi nie są wtrąceniem, a raczej całymi wypowiedziami. Ale nie martwcie się, znajdują się one wyłącznie na ok. 3 stronach w książce.

Nieobecność to lektura dla tych, którzy szukają czegoś innego w literaturze i lubują się w szukaniu drugiego dna w historii. 

Za tę nieoczywistą lekturę dziękuję: Warszawskiej Grupie Wydawniczej


Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?