Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Suspens obowiązkowy (Pojedynek - Marie Rutkoski) [Przedpremierowo]



Autor:  Adriana Bączkiewicz     12:45:00    Etykiety:, 

Ostatnia premiera książki wydawanej w tym roku przez wydawnictwo Feeria Young już jutro. A ja z tego miejsca i dodatkowo dzień wcześniej mogę was zapewnić, że maci po co biec jutro do księgarni. Ponoć się mówi, że ostatni będą pierwszymi i w przypadku Pojedynku Marie Rutkoski to przysłowie się sprawdza. Pochłonęłam, przeżyłam i się zatraciłam.

Wymyślone uniwersum, a raczej świat przez Marie Rutkoski czerpie wiele z naszej historii. To świat pomiędzy średniowieczem, gdzie miecze i niewolnictwo było na porządku dziennym, a dziejami antycznymi, które zainspirowały Autorkę. A w tym świecie jest Ona – córka generała i On – zwykły niewolnik. Kestrel i Arin splatają swoje losy całkowicie przypadkowo, ale czy tak naprawdę przypadek miał tu miejsce? Dwa zwaśnione rody będą musiały stanąć naprzeciw siebie i walczyć, lecz nie tylko wyciągając oręż, ale również wydobywając sztuczki dotyczące psychiki. I czy w takim świecie jest miejsce na szybsze bicie serca dwojga pozornie zakochanych w sobie ludzi?

Gdy czytałam tę historię, to do głowy wpadło mi pewne podobieństwo do Romea i Julii. Tak jakoś czułam tę całą aurę intryg i rodów, które nie potrafią zrozumieć swoich błędów i dzieci tych pokłóconych, które muszą walczyć nie tylko ze światem, ale ze swoimi przekonaniami. Ale pomimo podobieństw takich bardziej nostalgicznych, ta historia jest całkowicie inna i ja dobrze zdaję sobie z tego sprawę, że nudzi was te zdanie, które wypływa w moich recenzjach, że znów jest to coś innego. Jednak inaczej nie da się tej historii opisać, ponieważ pomimo tego, że historia została zainspirowana wieloma motywami i historiami, to jednak wrzucono je do wielkiego gara, zamieszano i wyszło coś niebywałego. Aż zazdroszczę tym osobom, które będą za niedługo możliwość czytać tę pozycję po raz pierwszy.

Osobiście lubię się pławić w historiach, które w wydarzeniach pokazują upozorowaną etykietę królewską, bale, ale przede wszystkim pojedynki na śmierć i życie i mocne charaktery. O tak, Kestrel i Arin, jako dwójka głównych bohaterów, są stworzeni na pozór bardzo prosto, ale posiadają w sobie takie cechy, że można ich oznaczyć mianem idealnych. Nie za sprawą wyglądu, a rozterek i nieprzeniknionego zachowania, który wskazuje na to, że są oni indywidualistami, którym ciężko odnaleźć się w danym świecie. To samo tyczy się ich mniemanej miłości. Nazwałam ją mniemaną z tego względu, że nie jest to historia oprószona brokatem, wielkimi wzniosłymi treściami, a nawet przyznam, że jest tragiczna. A ostatnie strony, które przeczytacie w tej książce spowodują, że będziecie łaknąć więcej i więcej. Och, Autorka potrafi stworzyć taki suspens, że mamy ochotę wykrzyczeć całemu światu: nie, to niemożliwe!

Bardzo wiele uczuć targało mną podczas czytania Pojedynku. Książka jest w każdym calu wyważona i jak już wspomniałam niezwykła. Niezwykłość objawia się również w zaskoczeniu, może nie również, a przede wszystkim. Gdyż takie uczucie czeka was nie tylko na zakończenie tomu pierwszego, ale również podczas całej tej treści. Mówię wam, nigdy nie wiecie co przydarzy się na kolejnej stronie. I właśnie to jest największa wartością dodaną w tej pozycji: zaskoczenie.

To nie jest jedna z tych książek, gdzie mamy głupio zakochanych nastolatków.
To nie jest jedna z tych książek, gdzie treść i pomysł pozostawia wiele do życzenia.
To nie jest jedna z tych książek, która zanudzi cię na śmierć.
To jedna z tych książek, którą musisz przeczytać.

Z tę cudowną książkę dziękuję: wydawnictwu Feeria Young

A książkę możecie zakupić tu: empik.com

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?