Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Uważaj na słowa i czyny (Tease - Amanda Maciel) [Przedpremierowo]



Autor:  Adriana Bączkiewicz     08:30:00    Etykiety:, 

Nie musiałam się długo zastanawiać nad tym, czy przeczytać Tease, czy może  ją sobie odpuścić. Nie miałam po prostu żadnych wątpliwości, że to będzie niecodzienna lektura, która jeszcze dodatkowo mnie zachwyci. Bo może nie każdy z nas się do tego przyzna, ale po prostu lubimy czytać książki, które za pomocą swojej treści mają nas zszokować. Ta pozycja na was zdecydowanie wpłynie i oby w ten dobry sposób.

Nie ma chyba takiej osoby na świecie, która nie spotkałaby się z przemocą psychiczną, jak i fizyczną w szkole. Wcale nie musiała być ofiarą, ale świadkiem to już co innego, ale mam nadzieję, że to nie była katem. Bo to kat dręcząc innych, jest po prostu dogłębnie złym człowiekiem, ale czy na pewno? Właśnie w Tease poznajemy historię Sary na przestrzeni jedenastu miesięcy – jednej z mniemanych katów.

Słowa układające się w zdania to forma pamiętnika ubranego w epikę, który jest swoistym rozgrzeszeniem i dostrzeżeniem swoich złych uczynków z perspektywy czasu. Właśnie ten czas ma tutaj ogromne znaczenie, ponieważ jak wszyscy wiemy on leczy rany, ale jednakowo, pozwala nam podejść z dystansem do spraw z przeszłości. Jedenaście miesięcy to ogrom czasu, ale wszystko co zrobiliśmy wczoraj, jak i dzisiaj , ma wpływ na naszą przyszłość.

Nawet nie wiecie jak trudno mi przebrnąć przez pisanie dla was tej recenzji. Ta książka jest po prostu wypełniona po brzegi takimi uczuciami, że nawet się wzruszyłam, a to naprawdę wielki komplement dla jakiejkolwiek pozycji. Z jednej strony podczas czytania siedzimy z rozdziawioną buzią, później przeżywamy nawet chwile grozy, ale ostatecznie pozycja jest wypełniona po brzegi smutkiem i brakiem akceptacji.

Proces pastwienia się nad Emmą, która ostatecznie z tego powodu popełniła samobójstwo, jest ukazany w tak szczegółowy i perfidny sposób zarazem, że aż zaczyna nas przerażać. W dzisiejszych czasach dręczenie psychiczne i fizyczne znajdziecie na każdym kroku, a o sytuacjach w szkole nie wspominę. Nawet główna bohaterka Sara, tłumaczy się, że wszyscy się znęcali nad Emmą; każdy z osobna się z niej naśmiewał, lubił posty, w których była wyzywana od dziwek; to dlaczego właśnie ona ma czuć się winna?
Nikt nie rozumie, że Emma skacząc w tę przepaść, pociągnęła nas wszystkich za sobą.
Ta historia idealnie ukazuje życie szkolne. Rozkłada na czynniki pierwsze zachowanie nastolatków, którzy tak naprawdę rzadko myślą o tym, co ich zachowanie może spowodować. Składowych tej powieści jest ogromnie dużo: pierwszy chłopak, toksyczna przyjaźń, rozbite małżeństwo własnych rodziców, potrzeba bycia w centrum uwagi… naprawdę tych części, które są tutaj ukazane można by wymieniać bez końca, a i tak nie starczyło by mi znaków i zaczęłabym was zanudzać.

A potem, pewnego dnia, z jakiegoś ważnego powodu albo tak po prostu, nie wiadomo dlaczego, nie możesz już pogadać ze swoją przyjaciółką i nagle zdajesz sobie sprawę, że nie potrafisz rozmawiać z nikim innym.
Historia ta jest podzielona na teraźniejszość, która ukazuje trudy zmagania się z procesem sądowym i jest wypełniona wspomnieniami dotyczącymi wydarzeń, które powoli się kumulowały, a miały one dotyczyć jednego: znęcania się nad Emmą, w jak najbardziej dotkliwy sposób. To książka złożona, a zarazem prosta w odbiorze. Coś czuję, że ta moja recenzja jest jakaś chaotyczna, ale przynajmniej macie wgląd w to, jak zachowuje się czytelnik po przeczytaniu tak dobrej pozycji.

Pomimo, że nie poznajemy szczegółowo życia Emmy, to wiemy, że jest nowa w szkole i po prostu perfidnie podrywa innych chłopaków, i to w dodatku tych zajętych. Tutaj nad tym wątkiem trochę ubolewam, ponieważ myślałam, że może zostanie on trochę rozwinięty. Może zaraz będzie istny zwrot akcji i okaże się, że Emma tak naprawdę żadnego chłopaka nie odbiła lub jest w tym jakiś inny głębszy sens? Ja takiego nie dostrzegłam, stąd więc musiałam zaniżyć tę ocenę, bo w moim mniemaniu podrywanie zajętych facetów nie jest w porządku, w szczególności, gdy zmienia się ich jak rękawiczki. Ta sytuacja powoduje, że z jednej strony zaczynałam rozumieć, skąd taka fala nienawiści Sary do porywaczki jej chłopaka, ale z drugiej potępiałam jej zachowanie.

Tease po prostu trzeba przeczytać, pochłonąć, poznać historię od samego początku, dostrzegać emocjonalne podejście do tej sprawy i przede wszystkim dojrzeć wraz z nią. Bo oczywiście potępiam zachowanie, jakim jest znęcanie się nad innymi, jednak ta historia otworzy wam oczy na to, jak takie sytuacje powstają. Na pewno ta historia nie zmieni całego świata i fali nienawiści, która występuje na każdym kroku, ale jeżeli chociaż na chwilę zastanowicie się nad jej sensem, to wyciągniecie wnioski i na pewno wyjdzie wam to na dobre.

Za tę smutną i pouczającą lekturę dziękuję: Wydawnictwu Muza

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?