Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Moja książkowa jesień



Autor:  Adriana Bączkiewicz     09:00:00    Etykiety: 


Co by tu dużo pisać, wczoraj przywitaliśmy jesień, czy nam się to podoba czy nie. Co roku przeżywamy to samo, na jedną porę roku czekamy bardziej, a o innej nawet nie chcemy myśleć. Ja osobiście bardzo lubię każdą porę roku. Chociaż przyznam, że takiej przysłowiowej polskiej jesieni bardzo mi brakuje. Gdy wspominam lata wstecz, to uważam, że pięknej, w ciepłych barach jesieni napotykamy mało, gdyż w większości jest to plucha i ciapa. Ale od czego są książki? Właśnie od tego, by nam umilić ten czas. Postanowiłam wam przedstawić trzy książki, do których mam nadzieję wrócić tej jesieni. 

Zanim przejdziemy do książek, mały poradnik, a raczej przedstawię wam przedmioty i te małe rzeczy, które umilą wam czytanie:

Kawa czy herbata?


Na te pytanie nie ma prawidłowej odpowiedzi. Jedni wybiorą mocną kawę, a inni słodką herbatę. Ja jestem zwolennikiem kawy, a raczej mleka z dodatkiem kawy;) A herbata? Najczęściej wybieram miętową z cukrem.

Coś do podjedzenia

 

Do wyboru do koloru, mamy tu: babeczki na szybko, panna cotę, albo mus czekoladowy z bitą śmietaną, albo ciastka, każdy lubi ciastka! W końcu czasem płaczliwe lektury musimy sobie co nieco osłodzić ;)

A jak ktoś nie lubi słodyczy (w ogóle jest ktoś taki?) To robimy sushi!

Ciepłe dodatki


Chociaż każdy uwielbia ciepły kocyk, to u mnie obowiązkiem są również grube skarpety i czasem przydają się rękawiczki. Naprawdę nie popadam w skrajność. Moje przygotowanie cieplne zrozumieją osoby, które mieszkają w domu, gdzie trzeba samemu rozpalić w piecu centralnym. A przyznam wam, że zdarza się tak, że wszyscy domownicy mają na rano i najgorzej ma ten, który przychodzi jako pierwszy. Do niego należy zadanie rozpalenia w piecu, a w dodatku, zanim dom się ociepli, to po prostu bywa chłodno ;)

Kiedy już mamy przy sobie coś do picia i oczywiście do jedzenia i dodatkowo jesteśmy przygotowani do chłodu, to zabieramy się za książkę, a raczej książki:

Harry Potter


Czasem mam wrażenie, że wszyscy uwielbiają Harry'ego tak jak ja, ale przecież to niemożliwe; bo tylko Riana jest tak wielką fanką! (wiem... każdy tak mówi;)) U mnie jesień nie ma możliwości bytu, przynajmniej bez jednej książki z serii o niezwykłym czarodzieju. Wszystko dlatego, że gdy za oknem jest wspomniana już plucha, to mam ochotę machnąć różdżką i odgonić złe chmury. Złoto-czerwone liście mam wtedy zamiar zostawić na długi czas na konarach, a słońce odrobinę przybliżyć. Marzenia, marzeniami, ale muszę już pędzić i to szybko! Minerwa McGonagall nie cierpi spóźnień...

Przeznaczenie bohaterów


Uff, udało mi się uniknąć spóźnienia, wszystko dzięki Thorginowi! On wie, że nie ma czegoś takiego, co można by nazwać mianem niemożliwego. Teraz możemy odpocząć, ale również nie na długo, w końcu czekają nas zaraz treningi. A ja przecież tak nienawidzę bijatyk... Thor może i jest dobry w te klocki, ale niech pomyśli, że ja jestem dziewczyną! Mogłabym się na przykład znaleźć na Królewskim dworze. Och te marzenia, jednak muszę wam się do czegoś przyznać... mam pewien dar...

Czas Żniw


Jestem augurem, a mówiąc ściślej: papilarnikiem. Pokaż swą dłoń, a powiem co cię czeka. Żyję w trudnych czasach; rok 2059 w Londynie jest naprawdę niestabilnym rokiem, gdzie każdy z nas musi się ukrywać. Słyszałam o pewnej Paige Mahoney. O tak, plotki się szerzą w naszym gronie, ponoć jest śniącą... A przecież wiecie co to znaczy...

Jak widzicie, książki potrafią nas kompletnie wrzucić do danego świata. Odczuwałam niemałą przyjemność w powrocie myślami do ukochanych książek. Jesień się dopiero rozpoczęła, a ja wiem, że zajrzę do tych światów namacalnie. Mogłabym je czytać na okrągło.

Post powstał w ramach akcji #jesienzfeeria. Wydarzenie możecie znaleźć TU. A najlepiej będzie, jak polubicie fanpage Wydawnictwa Feeria Young ;) A do jakich książek wy zamierzacie powrócić jesienią?

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?