Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Związek z mniemanym mordercą? (Jesteś zagadką - Kendall Ryan)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     08:30:00    Etykiety:, 
Ja i erotyk, to dość pokrętne połączenie. Nie dlatego, że nie lubię (bo przecież każda kobieta chce czasami przeczytać coś pikantniejszego), tylko że nie wiem zbytnio jak oceniać daną pozycję. Bo w końcu taka lektura nie powinna być wymagająca, a wręcz powinna być lekka i przyjemna. Czy więc przewidywalność, która pojawia się w takiej pozycji, powinna podnieść ocenę, czy wręcz ją zaniżyć? A może wielką rolę odgrywa tutaj pokazanie w niezwykle lustrujący sposób scen łóżkowych? Wiele pytań, ale w końcu jakoś pozycję trzeba ocenić.

Wyobraźcie sobie, że jesteście singielkami, bądź singlami, i spotykacie na swojej drodze osobę, która cierpi na amnezję. Niby nie jest tak źle, ale co powiecie na to, gdy jest ona/on oskarżony o morderstwo? W tym momencie chyba zaczynacie się wycofywać, ale nie główna bohaterka Ashlyn.

Ciekawie, przyjemnie i bez żadnego bólu można przebrnąć przez tę pozycję. To tak w najkrótszym możliwym zdaniu można opisać tę historię, ale zapewne czekacie na rozwinięcie tej myśli. Powiem wam, a raczej napiszę, że każda z kobiet, która sięgnie po tę pozycję, nie będzie ani w pełni usatysfakcjonowana, ani przesadnie zawiedziona. Ta pozycja właśnie plasuje się w takim pograniczu, gdzie z jednej strony ochoczo przewracamy kartki, ale czasem coś nam w tej historii nie gra.

Zastosowanie motywu amnezji jednego z głównych bohaterów nastręcza Ashlyn niemałych problemów. W końcu wiadomo, że Ci dwoje mają się ku sobie. Ale jak zaufać komuś, kto nawet nie wie jak się nazywa? Sama chyba nie podjęłabym się wyzwania, by przyjąć taką osobę do swojego serca, a co dopiero pod dach swojego domu. Kryminalny wątek jest wprawnie wplątany w tę historię, ale z drugiej strony jest on potraktowany po macoszemu. Miałam nadzieję, że będzie się tutaj więcej działo, a jednak okazało się wręcz przeciwnie. Podążamy więc za ich perypetiami, gdzie powoli dowiadujemy się wraz z nimi, kim tak naprawdę jest mężczyzna z amnezją. Czy uda mu się tego dowiedzieć? Tego wam nie zdradzę. O tym musicie się sami przekonać. Z tego też względu, mogę wam tylko napisać, że zakończenie jest dla mnie odrobinę naciągane i niedopracowane.

Jednak pomimo moich zarzutów, książkę połknęłam w jeden dzień. Nie dlatego, że musiałam, ale dlatego, że chciałam poznać całą historię od podszewki. Nie mam zbytnio odniesienia, jak literatura poniekąd erotyczna powinna wyglądać i jakie cechy musi zawierać, ale wiem, że ta pozycja mi się podobała. Ot tak po prostu. Książka może i nie jest z najwyższej półki, ale z którejś poniższej na pewno. Możliwe, że nie odmieni waszego życia erotycznego, nie wyzwoli was z jarzma nudnego życia seksualnego, ale da wam chwilę relaksu przy tym prażącym słońcu. Nie oczekujcie, że znajdziecie tutaj miłość opływającą w miodzie, bo czasem i kilka gorzkich uczuć się tutaj pojawi. Bohaterzy występujący w tej historii może i nie powalają na kolana, ale również nie są kompletnie płascy. Zabrakło może trochę objętości, to chyba mój główny zarzut.

Za dawkę erotyki dziękuję: Wydawnictwu Pascal

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?