Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Nie ma ceny? Więc za darmo! (Perfekcyjna kobieta to suka. Powrót - Anne-Sophie Girard, Marie-Aldine Girard)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     08:30:00    Etykiety:,, 
Znów to samo, przypadkowym, bądź nieprzypadkowym zrządzeniem losu trafiła do mnie kontynuacja. Na samym początku zastanawiałam się, czy zwracając uwagę na ten jakże energiczny i jednoznaczny tytuł, będę w stanie zrozumieć treść tej książki, bez wcześniejszego nie zaznajomienia się z tomem pierwszym. Okazało się, że książka do mojego mózgu trafiła całkowicie bezboleśnie, a jednocześnie chwilami wywołała uśmiech na ustach.

Czasem zdarzają się takie pozycje, które musimy przełknąć, jednocześnie przymrużając oczy. Ponieważ ta lektura, wielu osobom może się wydać niepotrzebna i dosyć dziwna. Jednak właśnie przy takich tekstach się odprężam i lubię z nich wynieść te sentencje, bądź zapamiętać te zdania, które mają odzwierciedlenie i w moim życiu.

Humor, czy to ten śmieszny, bądź i czarny, zawsze wywołuje we mnie uśmiech. Bo czasem jest tak, że poruszając się codziennie w swoim jestestwie, nie dostrzegamy tych małych drobin, które powodują, że dziękujemy różnym bogom, że nie jesteśmy perfekcyjne. Bo uwaga, może to was zadziwić, żadna z was nie chce być perfekcyjna. Bo i po co tak naprawdę? Dwie kobiety postarały się w tym „poradniku” ukazać dziwne sytuacje z życia wzięte, bo tak, kilka z sytuacji przedstawionych w tej książce odczuwam i na własnej skórze.

Można by przytaczać fragmenty i pomysły, które się tutaj znalazły, jednak chyba nie ma to większego sensu. W mojej głowie zachował się jednak jeden tekst, który mniej więcej brzmiał tak: to ja gotuję cały dzień, uwijam się w ukropie, po to, by mój chłopak wylał na talerz pół litra ketchupu. No u mnie sprawdza się to za każdym razem. Czasem się wkurzam, gdy tak robi. Chociaż muszę przyznać, że jego pomysł na kanapki z jajkiem i ketchupem jest genialny i nie wyobrażam sobie tego, by zjeść jajka bez ketchupu.


Krótka pozycja wiąże się w tym przypadku z krótką recenzją, ale kto by się tym przejął, przecież recenzje też nie muszą być idealne. Jeżeli macie w sobie odrobinę dystansu, to sięgajcie po tę pozycję raz dwa. I zdecydowanie nie zgadzam się ze stwierdzeniem z książki, że gdy zauważy się jakiś artykuł bez ceny, to mówienie tekstu w stylu, iż zapewne jest za darmo jest jakimś obciachem. Sama tak mówię… Czas na lincz.

Za dawkę śmiechu dziękuję: Wydawnictwu Feeria

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?