Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Najemnicy atakują! (Najemnicy. Część 1 - Paweł Jakubowski)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     08:30:00    Etykiety:, 


Już na samym początku bije do nas informacja, że jest to książka dla dorosłych. Zaczynasz więc się zastanawiać, dlaczego jest taki napis, czy są tam krwawe sceny? Może flaki walające się pod nogami, a może jednak sceny łóżkowe? No cóż, co innego nasze wyobrażenia, a co innego serwuje nam autor.
Każdy chyba wie, kim jest najemnik. Wystarczy mu zapłacić i już jest po twojej stronie. Przenosimy się w tej pozycji do świata wojen i wielu intryg. Takim oto sposobem Autor zaprasza nas do Orgonu.

Wspomniałam kilka linijek wyżej, że to książka dla dorosłych. Niestety ja odniosłam wrażenie, że w większości jest to przez nadużywanie przekleństw. Ja wiem, że szmiry, które są najemnikami, to tak naprawdę typki spod ciemnej gwiazdy, więc taki język nie dziwi. Jednak podczas czytania bardzo mi to przeszkadzało, nie żebym była świętoszką, która przeklinać nie umie, ale co za dużo to nie zdrowo. Musiałabym wspomnieć również o okładce, która chyba była strzałem w stopę, w rzeczywistości jest tak ciemna, że ledwie można cokolwiek dostrzec.

Bitwy, które przewijają się w tej historii, momentami są zbyt przydługie i najprościej w świecie nużą. Narracja czasami pozwala nam przeżyć miłe chwile i wciągamy się w historię bez reszty, by potem dochodziło do wydarzeń, przez które chcemy przebrnąć jak najszybciej. Nie wiem od czego to zależy, ale miałam wrażenie, że książka jest bardzo nierówna. Myślałam, że pozycja idealnie wpasuje się w mój gust, jednak w tym przypadku odrobinę się zawiodłam.

Do plusów należy zaliczyć bohaterów, którzy w większości są prostaczkami, i można dostrzec to w ich wypowiedziach. Jednocześnie my jako czytelnicy, czerpiemy z tego przyjemność. Pomimo obszerności tej pozycji, Autor skupia się na kilku postaciach, co jest zbawienne, bo nie plątamy się między dziwnymi imionami. No i zakończenie, które urywa historię w pewnym momencie. Udane zagranie, które sprawi, że czytelnicy będą chcieli sięgnąć po drugi tom.

Nie mogę powiedzieć, że jest to zła książka i wam jej nie polecam, bo nie mogłabym wytrzymać ze swoim sumieniem. Ma w moim odczuciu kilka minusów, ale pomimo tego jest ciekawą czytelniczą odskocznią w świat najemników. Jeżeli jesteście fanami czystej fantastyki, to musicie się za nią rozejrzeć.

Za wczroczenie w świat najemników dziękuję: Wydawnictwu Forma

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?