Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Ciekawy debiut (Empaton. Pierwsze wynaturzenie - Erc Zerki-Evski)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     08:30:00    Etykiety:, 
Jestem jedną z niewielu osób, które uwielbiają się zagłębiać w debiutach. Niestety takie zachowanie niesie ze sobą również ryzyko, że będąc jednym z pierwszych czytelników spotka mnie rozczarowanie. Jednak warto podjąć taką decyzję, by raz na jakiś czas poznać naprawdę dobrą historię.

Otrzymując wiadomość, że za jakiś czas nastąpi katastrofa lotnicza, zapewne uznalibyście to za jakiś żart. Tak samo było z dziennikarką telewizyjną ALLDAY, aczkolwiek wszystko się zmienia, gdy świat obiega informacja, że samolot wbił się w halę przylotów w Berlinie. Szef tajnej organizacji stara się wyjaśnić tę tajemnicę. Nikt by się nie spodziewał, że przyjdzie im się zmierzyć z czymś nieludzkim. A oiB I pracując za pomocą swoich algorytmów, nie rozumie tego co robi, lecz musi chronić.

Wkradający się w opis wspominany oiB I ma nadrzędne zadania w tej historii. Nie chcę jednak niczego więcej wam zdradzać, ponieważ ja odczuwałam niemałą przyjemność w poznawaniu tej historii od podstaw. Kłębiące się pytania w mojej głowie dobrze wróżyły czytaniu. Nie ma nic lepszego niż zaciekawienie; co takiego ciekawego wymyślił Autor? W szczególności, jeżeli mówimy o katastrofie lotniczej. Przecież nie tak dawno słyszeliśmy (o misji samobójczej?) jednego z pilotów samolotu pasażerskiego.

Zdecydowałam się na przeczytanie tej książki, ze względu na to, że odnajdę w nim elementy science-fiction. Muszę przyznać, że pomysł na tę historię jest świetny w swojej prostocie. Możliwe przecież jest to, że gdzieś tam, jest coś ponad nami, co może wpłynąć na nasze zachowanie. Dlatego ten wątek zasługuje na uwagę i z każdą stroną będziecie wiedzieć coraz więcej. Tak, musze przyznać, na samym początku wszystko jest jedną wielką niewiadomą i zagmatwaniem zarazem.

Autor w swoim tekście przemycił również przemyślenia na temat otaczającego nas świata. Nie jest to jednak nagabywanie czytelnika by wierzył w to, w co wierzy Autor. Ja jednak z wieloma aspektami się zgadzam. W szczególności, że gdzieś tam jest lekarstwo na raka, ale o tym przeczytacie w Empatonie.

Muszę jednak się do czegoś przyczepić. Zawiłość to jeden z zarzutów, które mogę zarzucić tej historii. Przeskakujemy do różnych wydarzeń i poznajemy wiele osób, które są zamieszane w całą sprawę. Jednak zdaję sobie sprawę, że wszystko jest pierwiastkiem, który tworzy całość tej książki i są one potrzebne do zrozumienia jej treści. Ja nie jestem zwolennikiem wielowątkowości. Ci, którzy lubią thriller z domieszką czegoś innego i niebywałego to zdecydowanie pozycja dla nich.

Pomimo iż jest to debiut Autora, to należy go zaliczyć do udanych. Szkoda tylko, że postanowił on wydać swoją książkę wyłącznie w formacie e-booka i zdaję sobie sprawę, że forma self-publishingu przez wielu czytelników nie jest akceptowana. Jednak trzymam kciuki, by książka zyskała szerszy rozgłos. Okładkę też przydałoby się zmienić, ale to już moje subiektywne spojrzenie ;)

Za pozycję dziękuję Autorowi
Książka przeczytana w ramach akcji: Polacy nie gęsi i swoich Autorów mają

Edit:
Książka, a raczej e-book posiada nową okładkę. Musicie przyznać, tak jak ja, że jest genialna!

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?