Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Kontrowersja aż krzyczy (Na szczycie - K. N. Haner)



Autor:  Adriana Bączkiewicz     09:30:00    Etykiety:, 
Dostajesz książkę do ręki i nie wierzysz. Pozycja liczy około ośmiuset stron, a w dodatku jest to większa pozycja niż pozostałe w twojej biblioteczce. Zaglądam do środka i modlę się by literki były większe, lecz też nie. Myślę sobie, że jestem zgubiona, lecz gdy powoli zaczęłam się zagłębiać w tej lekturze to doszłam do wniosku, że jedynie strach ma wielkie oczy.

Rebeka zarabia jako striptizerka i gdy nagle na jej drodze staje Sedrick, wszystko się zmienia. Okazuje się, że jest on menadżerem zespołu rockowego i tak oto tym sposobem, wprowadza on Rebekę w świat blichtru, intryg, namiętnego seksu. Tylko gdzie w tej historii jest miejsce na miłość?

Chciałabym napisać, że tę pozycje można połknąć raz dwa, lecz niestety tak nie jest, ze względu na jej objętość jak i wielkość jest to niezwykle trudne zadanie. Nie jest możliwe, by w ciągu jednego, bądź dwóch wieczorów przebrnąć przez niecałe osiemset stron. Może myślicie, że słowo przebrnąć, jest tutaj nie na miejscu, jednak w rzeczywistości ma wiele wspólnego z tą pozycją. Gdyby książka była o połowę krótsza, myślę, że moja ocena byłaby wyższa. Wszystko dlatego, że w połowie pozycji odczułam pewne znużenie, wręcz zaczęłam się zastanawiać: ile razy będę czytać o rozstaniu i powrotach Rebeki i Sedricka, lecz nie tylko.

Doszły mnie również słuchy (czytając opinie innych), że Na szczycie jest mocno inspirowana pozycją Za sceną Olivii Cunning, lecz niestety w tym wypadku nie mogę tego ocenić, ponieważ drugiej pozycji nie miałam możliwości przeczytać. Nie wpłynęło to jednak na moją ocenę, gdyż nie mam wiedzy by móc ją zakwalifikować do zapożyczeń. Nie mniej jednak uważam, że zapożyczenia ogólnego zamysłu nie jest złe. To wykonanie powinno ukazać kunszt danej książki.

Książka jest po prostu kontrowersyjna. Wręcz muszę napisać, że bardzo, ale dla mnie jest to ogromny plus. Sceny łóżkowe, w których dochodzi do różnych dziwnych sytuacji, jak i ilość osób w niej uczestniczących nie jest dla mnie czymś gorszącym. Przecież są i takie osoby, które lubują się w trójkątach, a nie mi oceniać ich zachowanie, czy preferencje. Autorka nie boi się ukazać dość niesmacznych sytuacji, które tak naprawdę mogą przydarzyć się każdemu z nas. Jednakże to objętość tej pozycji spowodowała, że w pewnym momencie było tego za dużo. Może gdyby historia została podzielona na dwie, może trzy części, to odbiór tej książki dla mnie byłby całkiem inny. To naprawdę jeden z głównych zarzutów, jakie mogłabym zastosować do tej pozycji.

Sposób ukazania tej historii, jest też bardzo skomplikowany. Wszystko dlatego, że w większości napotykamy się na dialogi. Z jednej strony sprawia to, że poznajemy daną sytuację bardzo szczegółowo, lecz z drugiej strony przydałby się czasem jakiś opis. Oczywiście opisy się tu znajdują, lecz są rzadko odskocznią od dialogów. Pozycja moim zdaniem powinna być zróżnicowana pod tym względem. Bohaterowie, również są barwni, a jednak dość często bywają irytujący ze względu na swoje zachowanie. To taka pozycja, w której znajdziecie parę niezdecydowanych osób, które będą wam działać na nerwy.

Jeżeli więc szukasz kontrowersyjnej pozycji, przepełnionej scenami łóżkowymi różnej maści i dewiacji, to naprawdę pozycja dla ciebie. Oczywiście z zastrzeżeniem, że jesteś kobietą, gdyż sądzę, że dla mężczyzn nie będzie ona atrakcyjna.

Za egzemplarz dziękuję:

Książka przeczytana w ramach akcji:

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?