Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem – Abigail Gibbs



Autor:  Adriana Bączkiewicz     22:28:00    Etykiety:, 
Moja miłość z tymi jakże cudownymi potworami, jakimi są wampiry, rozpoczęła się bardzo dawno temu. Uważam, że są to najlepsze postacie paranormalne, które kiedykolwiek zaistniały na łamach książek, czy nawet telewizji. Fascynacja ta sprawia, że bardzo chętnie sięgam po książki, gdzie nawet w najmniejszej części następuje rozlew krwi, poprzez jakże seksowne ugryzienie.

Przypadek rządzi życiem Violet Lee już od samego początku powieści. Jej obecność na Trafalgar Square zmienia jej życie w jednej chwili. Jest ona świadkiem rzezi, a jak to bywa ze świadkami, nie może ona zostać po prostu wypuszczona, zostaje więc porwana w całkowicie inną rzeczywistość, do której na pierwszy rzut oka nie jest w stanie przywyknąć. Wszystko się komplikuje, gdy z Kasparem Varnem zaczyna łączyć ją niebezpieczne uczucie, które może sprawić, że i wy na własnych karkach poczujecie dreszczyk emocji.

Nie wiem jak to się dzieje, ale nie mam takich historii dość, oczywiście, że wszędzie u krwiopijców znajdziemy pewien utarty schemat, myślę, że nie da się go ominąć, ale to cała ta otoczka i inne wartości dodane, sprawiają, że książka jest bardzo dobra. W tym przypadku spotykamy się z silną osobowością Violet. Nie jest ona szarą myszką, pomimo tego, że poznajemy ją gdy ma siedemnaście lat. Stoi ona więc u progu dorosłości, męczona wcześniej zwykłymi problemami, nagle zaczyna wplątywać się w taką mroczną historię, że na samym początku nie daje ona wiary co się dzieje.

Bo któż by z nas, przytaknął na wieść, że wampiry istnieją? Nawet ja, rasowa wampiroholiczka, ciągle doszukiwałabym się jakiejś ułudy, bądź niezbyt niesmacznego żartu. Lecz co, gdy nagle na naszych szyjach czujemy wtapiające się kły i ogarniający nas ból? Właśnie, w takiej sytuacji znajduje się główna bohaterka, musi swoim twardym charakterem, sprawiać wrażenie obojętnej, a nawet i czasami wystawić pazurki, by to nie ona stała się źródłem konsumpcji w tym nowym miejscu.
Nie masz wyboru. Nigdy go nie miałaś! Nikt nie wybiera przeznaczenia, gdy znajdzie się pośród mrocznych istot.
Książka jest skierowana do czytelników nieco starszych, może ze względu na rozlewającą się krew, czy istniejące w tej książce sceny łóżkowe. Nie oczekujcie jednak, że to paranormalny erotyk, bo tak nie jest. Nie można też stwierdzić, że to zwykły paranormal romance. Ponieważ uważam, że ta książka ma coś więcej do zaoferowania, niż ckliwą miłość.

Na duży plus zasługuje tutaj zagadka mrocznej bohaterki, która została zapowiedziana przez przepowiednię. Egzystowanie świata wampirów jak i ludzi, miesza się ze sobą, lecz jest on oddzielony światem politycznym. Gdyż autorka przedstawia nam zależność, że osoby siedzące odrobinę wyżej w hierarchii politycznej, wiedzą o istnieniu krwiopijców. Pomimo tego, że to dość częste zagranie wśród pisarzy, to jednak tutaj mamy pewną tajemnicę, która bardzo ciekawie jest wplatana w tę historię.

Temat miłości jest tutaj nieco bardziej skomplikowany w ocenie, gdyż w moim mniemaniu, była to jednak najmniej wartościowa część tej książki. Z jednej strony dziękuję autorce, że nie stworzyła miłości od pierwszego wejrzenia, bo nie sądzę, by było to zbyt realistyczne, stopniowo widzimy rozwijającą się miłość, taką sytuację jestem w stanie znieść, lecz nie, niezdecydowanie. Więcej Wam nie zdradzę, bo musicie sami przebrnąć przez tę prawie sześciuset stronicową książkę.
„- Otwórz oczy, dziewczynko! Jestem cholernym księciem i rozkazuję ci! Nie wolno ci odejść!”
Nie mniej jednak, to naprawdę dobra książka, spodoba się ona osobom, które lubią wsiąkać w historie paranormalne, okraszone stanowczymi bohaterami, chociaż czasem działających zbytnio pochopnie, niezdecydowanie, ale czegóż się spodziewać po osobie, która ma kilkanaście lat? Mam nadzieje, że w kolejnym tomie, będę miała do czynienia z bardziej zdecydowaną bohaterką, która nie będzie mnie już irytować, a sprawi wrażenie, że będę jej całkowicie kibicować na nowej drodze życia. 

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?