Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Dwa światy – Ana Lucy



Autor:  Adriana Bączkiewicz     08:30:00    Etykiety:, 
Zawsze fascynowało mnie połączenie naszego świata z anielskim. Chociaż nie należę do osób, które wierzą w anioły, jako takie, to wiem, że ludzie-anioły istnieją, a ich dusze są przepełnione dobrocią. Ale co z tymi, uskrzydlonymi aniołami, czy są w stanie w kobiecie wywołać szybsze bicie serca?
Rita Wenders już od samego początku ma niesamowicie wielkiego pecha, gdyż uczestnictwo w wypadku nie należy do przyjemnych, wszystko byłoby dobrze, gdyby nie jej anioł stróż, który miał ją strzec. Zostaje ona wprowadzona w śpiączkę, a gdy się budzi, nawet nie wie, jakie nowe wyzwania przed nią czekają. Czy to te, związane z karierą w firmie Service Intel.com, gdzie w dziale marketingu zajmuje wysokie stanowisko, czy też w jej życiu uczuciowym. Bo anioły mogą mieć ogromny wpływ na twoje życie.

Gdy zobaczyłam z tyłu okładki tekst, że to nowy cykl dla dorosłych, byłam zachwycona. Wreszcie ktoś pomyślał i stworzył starszą bohaterkę, która będzie wiedzieć, czego chce, a w dodatku nie będzie zachowywać się jak nastolatka. Jakże wielce się myliłam. Bohaterka zostaje uwikłana w miłość od pierwszego wejrzenia, nie do byle kogo, bo do anioła, ba, nawet do archanioła Gabriela. Skoro książka jest skierowana do dorosłych, myślałam, że ta miłość będzie pełna trzeźwego myślenia, realnego spojrzenia na świat. Tymczasem okazało się, że nie jest tak, jakbym tego oczekiwała. Możliwe, że została ona zakwalifikowana dla starszych, ze względu na sceny łóżkowe, których nie ma tu, aż tak wiele. Więc skąd w ogóle taki zamysł?

Kiedy autor zaczyna pisać książkę, powinien zdawać sobie sprawę, że w temacie, w którym się zagłębia było wiele poprzedników przed nim, jak i będą miliony, które pojawią się po nim. Należałoby więc wymyślić coś ciekawego, nietuzinkowego, tutaj jednak była to przeciętna historia, która niezbyt dobrze została opisana. Jako przykład, można przedstawić tutaj sytuację, gdy Rita dowiaduje się, że anioły istnieją. Jako normalny człowiek, powinna być zszokowana, a szok dotyczący całej tej boskości, powinien przewijać się przez całą historię, a okazała się, że raz dwa, i już zapomina, że jest to paranormalny świat i przyjmuje go za swój własny. Nie dziwiąc się wielu sprawom, po prostu przyjmując je, jakimi są.

Miłość paranormalna, jest wdzięcznym tematem, po które sięga wiele nastolatek, jak i osób starszych. Bo każdy z nas, fanów fantastyki, chciałby mieć za męża: elfa, krwiopijcę czy inne stworzenia, lecz ta miłość powinna być niezwykła. Czasem miałam wrażenie, że jest to powieść obyczajowa, gdyż większa ilość tej książki, była nacechowana na rzeczywiste życie na ziemi, a ja oczekiwałam dawki paranormalności i to w dużej mierze.

Język występujący w książce, nie jest skomplikowany, przyjemnie się ją czyta, chociaż w niektórych momentach miałam wrażenie, że niektóre sprawy traktowane są zbytnio po łebkach, gdy inne są rozwlekane całkowicie niepotrzebnie. Znów natrafiamy tutaj na sytuację, gdy wszyscy uwielbiają główną bohaterkę, nie mam nic przeciwko takiemu zabiegowi, lecz musi on się czymś innym odznaczać wśród całej masy paranormalnych książek. Tutaj cały zarys fabuły, bohaterów, uczuć jest po prostu średni, niczym niezwykłym ta historia nie jest.

Lecz, tak jak wspomniałam przyjemnie się ją czyta w jesienne wieczory. Pomimo tego, że jest napisane, że to książka dla dorosłych, to sądzę, że bardziej spodoba się młodzieży, ale to tylko moje obiektywne zdanie. Spędziłam dobrze czas podczas tej lektury, lecz raczej odnoszę wrażenie, że za kilka miesięcy niezbyt będę pamiętać o historii miłości nie z tego świata.

Za odrobinę paranormalnego świata, dziękuję:

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?