Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Wywiad z Mateuszem Kudrańskim



Autor:  Adriana Bączkiewicz     18:32:00    Etykiety:, 

Mateusz Kudrański urodził się w kwietniu 1984r. w piątek trzynastego, pisze iż nie należy on do osób przesądnych. Wegetarianin, który kocha zwierzęta(sam posiada dwa psy), miłośnik Yerbe Mate. Tak w kilku słowach można opisać grafika komputerowego, autora debiutanckiej powieści wydanej w 2013 roku pt: Co wylądowało w lesie Redlesham?

Adriana Bączkiewicz: Skąd pojawił się pomysł akurat na taką książkę, w głowie grafika komputerowego?
Mateusz Kudrański: Napisałem książkę, którą nie tylko sam chciałem przeczytać, ale przede wszystkim historię w której sam chciałem wziąć udział.
Zawsze pasjonował mnie temat UFO a treść zawarta w powieści jest sumą moich przemyśleń na ten temat.

Czytając Pana książkę, byłam pod wrażeniem, odwzorowania wojskowego charakteru niektórych sytuacji, skąd więc taka wiedza? Internet? Czy może posiada Pan jakiegoś asa w rękawie?
Jestem facetem. Nigdy nie chciałem być policjantem ani strażakiem, natomiast zostanie pilotem było moim ogromnym marzeniem. Może kiedyś się spełni :)

Skoro jesteśmy przy temacie science-fiction. Czy uważa Pan, że gdzieś w przestworzach istnieje obca cywilizacja? Czy może jest to tylko fikcja, by straszyć małe dzieci?
Niewielu rzeczy mogę być pewien, ale nigdy nie zawaham się powiedzieć, że na pewno we wszechświecie istnieje obca cywilizacja. Jak mogło by być inaczej?
Jeśli ktoś jest ateistą to niech popatrzy na skalę niekończącego się wszechświata i niech śmiało powie, że tylko nasza planeta mogła by przypadkiem otrzymać dar życia. To było by absurdalne.
Jeśli ktoś natomiast wierzy w Boga, to czy można założyć, że w swoim absolutnym geniuszu stworzył by życie tylko na jednej planecie a resztę zostawił by martwych? Nie wydaję mi się.

Czy, któryś z bohaterów Pańskiej książki posiada cechy wyglądu bądź charakteru Pańskich przyjaciół lub Pana?
Oczywiście, że tak. Każdy z bohaterów ma coś ze mnie i moich bliskich. Inspiracji nie trzeba szukać daleko :) Muszę jednak nadmienić, że są to tylko cząsteczki charakterów i to niewielkie.

Skąd pomysł na napisanie książki? Czy było to chwilowe natchnienie, czy pisanie do szuflady od najmłodszych lat? Gdyż z informacji, których udostępnia Pan w Internecie, dochodzę do wniosku, iż Pana konikiem jest fotografia.
Kiedyś lubiłem fotografować, ale przestało mnie to interesować. W wolnych chwilach wolę tworzyć grafiki, które przenoszą nas do światów których nie da się po prostu uwieńczyć na zwykłej fotografii.
To też było powodem napisania książki. Stworzenie świata wiarygodnego, bliskiego nas, ale zaraz bardzo obcego i nieodkrytego. Rozciągniętego w ulotnej sekundzie.
Natomiast motywacją była potrzeba. Od dziecka zawsze chciałem tworzyć i budować światy w słowach. Było mi to "pisane" :)

Co Pan czuje widząc tak dobre recenzje swojego debiutu? Gdyż na żadną niepochlebną nie spotkałam się w blogosferze.
Co czuję? Ogromną radość. Nie tylko tego, że doceniają moją twórczość, ale przede wszystkim tego, że mają świetny gust i poczucie humoru! Jest to bardzo inspirujące. Jestem bardzo wdzięczny.

Udostępnia Pan e-book za darmo. Skąd się wzięła w Pana głowie taka inicjatywa? Wszystkim wiadomo, że zarobić masy pieniędzy na książkach się nie da. Odnoszę więc wrażenie, że chce Pan się dzielić swoją książką, z jak najszerszym gronem nie zwracając uwagi na honorarium.
Żyjemy w czasach gdzie wszystkiego jest w nadmiarze. Zbyt dużo muzyki, gier, filmów, książek itd. Jak mamy to wszystko sprawdzić? Nikogo na to nie stać przecież. A większość jest odtwórcza i płytka. Tak łatwo można się naciąć.
Postanowiłem udostępnić książkę za darmo, żeby każdy mógł dać szansę Urwisom z Rendlesham. W ten sposób trafi do większego grona ludzi. Jest to na tyle fajna historia, że każdy powinien przynajmniej spróbować ją przeczytać.
A Ci którzy spędzą z nią dobry czas, zawsze mogą kupić wersję drukowaną i zachować ja fizycznie na półce, przy okazji wspomagając moją twórczość i otrzymując autograf.

Jak wyglądało u Pana pisanie książki? Na początek zeszyt, ze zdawkowymi słówkami, by mieć zarys całej historii, czy jednak wena sama nakreślała nurt powieści?
W moim przypadku pisanie książki jest niemal identyczne do projektowania graficznego. Najpierw muszę mieć pomysł. Później robię szkic i określam najważniejsze elementy dzieła. Dopiero na końcu, kiedy już stwierdzę, że wszystko gra, siadam i zostawiam resztę wyobraźni i pracy. Ale zamysł i jak ja to nazywam "kręgosłup" musi powstać w sposób bardzo przemyślany.

Znalazłam informację, że uwielbia Pan J.K.Rowling, czyli obracanie się w kręgu magicznym jest dla Pana przyjemnością, a w jakie inne światy literatury Pan ochoczo wkracza?
Zdecydowanie J.K.R. jest moją idolką. Uwielbiam Harrego. Ale chyba dlatego, że sposób w jaki jest napisany nie ma sobie równych. Jej dzieł się nie czyta, w nich się uczestniczy.
A jakie inne światy lubię? Absolutnie moim ulubionym nurtem jest SCI-FI oraz Groza.

Optymista, Pesymista, czy raczej Realista, jakim typem człowieka mógłby się Pan określić?
Niepoprawny optymista. Marzyciel.

Ma Pan nieograniczoną liczbę pieniędzy, nadszedł czas wakacji, do jakiego miejsca wyruszyłby Pan w podróż? I dlaczego akurat to państwo/miasto?
Jeśli miałbym nieograniczoną ilość pieniędzy to zamiast ruszyć gdzieś wolałbym zostać tutaj i pomóc w walce z przemocą nad zwierzętami. Nic mnie bardziej w życiu nie boli niż to. Zostałbym Brucem Waynem dla zwierząt. Zdecydowanie tak! :)

Deszcz głośno bębni w szyby, a Pan ciągle siedzi w swoim pokoju z książką w ręku, popijając ulubioną herbatę. Nagle, Pana uszu dosięga głos prezentera telewizyjnego, który ogłasza, że świat, jaki znamy zakończy się za 24 godziny, gdyż w planetę zmierza ogromna asteroida. Jak spędzi Pan ostatni dzień swojego życia?
Ha! Dobre pytanie! Myślę, że spędziłbym ten dzień z wszystkimi bliskimi i zrobilibyśmy bibę "naszego życia"!!!

I najważniejsza pytanie, czy w najbliższym czasie wyjdzie coś spod Pańskiego pióra? Osobiście, czekam z niecierpliwością na jakąś pozycję z Pana strony.
Jeśli tylko Pan Bóg pozwoli, to tak! :)

Mam nadzieję, że przeprowadzony wywiad przypadł Wam do gustu. Ja ogromnie dziękuję Autorowi, za udzielenie mi odpowiedzi na moje ciekawskie pytania.
Ci którzy szukają innych publikacji autora, zapraszam [TUTAJ] na opowiadanie które zajęło pierwsze miejsce w konkursie organizowanym przez SONY oraz PPE.PL.

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?