Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Szczęśliwa Ziemia - Łukasz Orbitowski



Autor:  Adriana Bączkiewicz     19:11:00    Etykiety:, 


Pierwszy raz zdarzyło mi się, by książkę zaczynać od okładki. Przyglądałam się każdemu fragmentowi oprawy graficznej, starając się wyobrazić, co Autor zawrze w tej historii. Nie sądziłam, że przeczytam pozycję tak odmienną od moich wyobrażeń, w dodatku tak dobrą powieść, którą z całego serca polecam wszystkim, nawet tym ogromnie wymagającym.

Każdy z Nas posiada marzenia, lecz zawsze usłyszymy: Uważaj czego sobie życzysz, bo jeszcze może się to spełnić. Grupka przyjaciół żyje w Rykusmyku, są to: Sikorka, DJ Krzywda, Trombek, Blekota i Sedes. Jak to bywa w młodym wieku, każdy nadaje sobie ksywki, a my jako czytelnicy w tej historii, możemy wyłącznie snuć teorie, skąd wzięły się akurat tak konkretne przezwiska. Dzieciństwo nie trwa jednak wiecznie, a bohaterom brakuje jeszcze jednego kroku do dorosłości. Prawie każdy z nich marzy, by wybyć z tego grajdołu. Pragną różnych rzeczy, niektórzy miłości, pieniędzy, lecz spełnienie takich marzeń może być obarczone ogromnym ryzykiem. W każdej mieścinie istnieją legendy na temat historii nie z tego świata, w Rykusmyku nie jest wcale inaczej. Istnieją pogłoski, że w opuszczonym i dość przerażającym zamku, są spełniane życzenia. Jeżeli tylko dotrzesz na sam koniec najciemniejszego labiryntu korytarzy, które się tam znajdują, czeka Cię nagroda. Chciałoby się w tym momencie włączyć przerażającą muzykę, i czekać z przerażeniem, co się stanie na następnej stronie.

Kolejne rozdziały przedstawiają nam historię przyszłości czterech dawnych znajomych: Szymona, Bartka, Karola i Staszka. Ich dorosłe życie, nie jest takie, o jakim marzyli. Autor przedstawia trudy dorosłych wyborów i ich konsekwencji, z którymi czasem bohaterowie nie potrafią sobie poradzić, a nawet i racjonalnie wytłumaczyć. Brak tutaj ksywek z przeszłości, pozostaje nam więc snuć domysły, kto jest kim z „poprzedniego” życia. Kroczymy za nimi w różnych miastach i dostrzegamy ich utrapienia i wątłe chwile radości. Jakże wielkie jest nasze zdziwienie, gdy dostrzegamy, że przy nas wędruje cień przeszłości chłopaków, odciskający się w każdym dniu dorosłości, nie pozwalając o sobie zapomnieć.

Jestem pod ogromnym wrażeniem warsztatu pisarskiego autora. Nigdy nie spodziewałabym się tego, że tak pochłonie mnie historia, szczerze mówiąc o życiu. Nie potrafię określić, do jakiego gatunku ją przydzielić. Posiada w sobie wątek fantastyki, połączonej z horrorem, lecz jest to bardzo nikły udział w całej historii, który moim zdaniem jest świetnym zabiegiem, i kwalifikuje książkę do genialnej. Odnajdziemy tutaj też drugie dno, które da o sobie znać na każdej stronie. Czułam się jak w szkolnych ławkach, co chwile myśląc, co autor miał na myśli. Oczywiście w szkole nienawidziłam tych lekcji, lecz tutaj sprawiało mi to przyjemność, pomimo iż moje rozmyślania nie należały do optymistycznych.

Jest to pewnego rodzaju spotkanie z przyszłością, jaką każdy z nas w życiu doświadczy. Niestety przyszłość ludzi rozpisywać własne losy, nie zwracając uwagi na nasze marzenia. Gorzej, jeżeli spełnią się nasze pragnienia, lecz nie w taki sposób jakbyśmy chcieli. Atmosfera, która towarzyszy nam na każdej stronie, to pewnego rodzaju schizofrenia, połączona z depresją. Autor ukazał swój kunszt, wprowadzając czytelnika w ciągły niepokój i to nie za sprawą makabrycznych scen, lecz opisów, które powodują, że włosy stają dęba. Jest to powieść tak głęboko psychologiczna, że nie potrafię wyjść z podziwu, iż tak mnie zachwyciła.

Książkę niestety nie polecam wszystkim. Gdyż inne osoby mogą nie dostrzec tragizmu tej historii. Sięgnijcie po tą lekturę, jeżeli poszukujecie czegoś odmiennego, oraz jednocześnie jesteście w stanie stwierdzić, że podołacie tej historii. To jest tak samo jak z lekturami szkolnymi, trzeba dostrzec jej piękno w trudzie, w jakich została ona przygotowywana. Tutaj nie jest inaczej i polecam Wam ją ogromnie.
Musiałby znaleźć jakąś odpowiedź, a nawet nie znał właściwego pytania.
Dziękuję za możliwość odkrycia trudów dorosłego życia Wydawnictwu: Sine Qua Non.

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?