Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Tatuaż z lilią - Ewa Seno



Autor:  Adriana Bączkiewicz     12:31:00    Etykiety:, 
Nina Keler, która właśnie osiągnęła pełnoletność, nigdy by nie pomyślała, że życie stworzy jej taki wir skomplikowanych i niezaprzeczalnie smutnych wydarzeń. Każda osoba, która przekracza magiczny wiek osiemnastu lat, twierdzi, że od teraz wszystko się zmieni, w szczególności koniec z marudzeniem rodziców. Teraz wszystko mi wolno – pomyślicie, mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że główna bohaterka chciałaby cofnąć się o parę dni, tylko by oddalić widmo nadchodzącej imprezy urodzinowej, od której wszystko się zaczęło.

Dziewczyna, z pozoru nie wyróżniająca się w tłumie, lecz tylko z pozoru, gdyż każdy mężczyzna uważa ją za piękność, a ona twierdzi o sobie, że jest po prostu „niebrzydka”, zdaje sobie sprawę z własnych atutów urody, lecz przecież ma kochającego chłopaka, lecz czy na pewno? Należy ona do tej grupy osób którym wszystko się udaję, ma pieniądze, dobrze się uczy, posiada obywatelstwo amerykańskie, dzięki swojej matce, która niestety zmarła gdy mała miała 5 lat. Pomyślicie, nic niezwykłego, lecz już w tej początkowej części wiemy, że coś nie trzyma się wszystkiego, gdzieś tutaj pojawia się zalążek tajemniczości, który zaczyna w Nas kiełkować i tworzyć w naszej głowie spekulacje, gdyż jej matka zmarła zagryziona przez psy. Z ojcem jej ciężko się porozumieć, bo cóż zrobić gdy jest to zapracowany mężczyzna, który poślubił o 6 lat starszą kobietę od naszej bohaterki? Każda z Was miałaby takie nastawienie jak Nina, bo czy między jej ojcem i macochą, może być szczera miłość, czy tylko miłość do pieniędzy?
Gdy byłam młodsza, to wręcz ich nienawidziłam; ojciec stale pracował, a swoją nieobecność rekompensował mi w jedyny znany mu sposób, czyli gotówką i drogimi prezentami. Z biegiem lat przywykłam jednak do tego i przestałam zabiegać o jego czas i uwagę. W końcu po co nastolatce życie rodzinne?
Zdrada to rzecz, której każdy człowiek w związku się obawia ze strony drugiej osoby. Niestety w dni swoich urodzin, Nina przeżywa to na własnej skórze, najgorsze nie jest to, co się zdarzyło, lecz to, że działo się tak od dłuższego czasu. Kłótnia, mydlenie oczu fałszywą miłością, przyjaciółka która okazuje się nikim, całe zło spada na bohaterkę jak grom z jasnego nieba. Pod wpływem chwili i rozwoju tych wydarzeń trafia do studia tatuażu, tylko nigdy by nie pomyślała, że ten tatuaż zmieni całe jej życie.
To zadziwiające, że człowiek do wszystkiego potrafi przywyknąć, nawet do braku miłości.
Po tragicznym wypadku jej rodziców, Nina odcina się od wszystkiego, w końcu nic ją w Polsce nie trzyma, wyrusza więc do Stanów Zjednoczonych by zamieszkać z Ciocią Mandy. Nowe życie, brak oceniających ją spojrzeń, może zacząć wszystko od nowa. Powieść zaczyna się rozkręcać, a by przekonać się o reszcie fantastycznych wydarzeń zdecydowanie musicie sięgnąć po książkę.

Nina to zdecydowanie dziewczyna, którą polubicie, niezależnie od Waszego wieku. Gdy czytałam tą książkę, czułam się jej współtowarzyszem w jej odkrywczej podróży, podczas której przeżywamy z nią, jej wzloty i upadki. Nie martwcie się, chłopaków zdecydowanie tutaj nie zabraknie. Wpadamy tutaj w wir, tak niespotykanych wydarzeń, że każdy z Was w tej części powieści chętnie by się z bohaterką zamienił. Bo której z dziewczyn nie cieszy widok otaczających ją wianuszka mężczyzn?
Już dawno postanowiłam trzymać się z dala od facetów i zdania nie zmienię. On z mojej strony może liczyć wyłącznie na przyjaźń, nic poza tym.
– Starasz się przekonać mnie czy siebie? – zapytał, chichocząc.
Książkę czytałam z zapartym tchem, jeden dzień i puf już przeczytana, gdy przewracałam kolejne strony byłam co raz bardziej urzeczona historią Niny, oraz stylem Pani Ewy, który jak na debiut zachwycił mnie. Bardzo podobały mi się odwołania do świata współczesnego. Wypowiedzi bohaterów są, realistycznie odwzorowane, bo któż nie wie kto to Damon Salvatore? Nareszcie znalazłam książkę, w której postacie są wyjęte ze świata codziennego, nie czułabym by były pisane na siłę, wręcz czasem zastanawiałam się, czy nie jest to czyiś pamiętnik. Cięty język Niny, jak i lekkość bytu pozostałych bohaterów wprawi Was w błogi nastrój, bo tak, znaleźliście nareszcie książkę którą pokochacie i będziecie narzekać, że tak szybko się zakończyła, lecz nie martwcie się, jest to pierwszy tom sago o Antilii. Nie zostaje nam nic innego jak czekać na kolejną część.

Słysząc o tej książce, iż jest to paranormal romance, podchodziłam do niej sceptycznie, bo cóż w dzisiejszych czasach można wymyślić, by zaskoczyć czytelnika? Nie będę Wam tutaj niczego zdradzać, lecz powiem Wam jedno:  takiej historii jeszcze nie czytaliście, świat fantastyczny jest niesamowicie wykreowany, na takie nieszablonowe podejście mówię zdecydowanie Tak.

Niezmiernie mi miło Wam polecić tą książkę, tym bardziej, iż jest to nasza rodzima autorka, zdecydowanie stworzyła świat, który przyciągnie wielu czytelników, z tego miejsca życzę autorce wiele sukcesów, bo każdy musi sięgnąć po tę książkę obowiązkowo. Jedynym moim pytanie, które męczy mnie jest: dlaczego ta książka jest tak krótka?
- Obiło mi się o uszy, że wraz z pełnoletniością przybywa obowiązków, ale to, co się dzieje, to chyba lekka przesada – mruknęłam do siebie.
Wchodząc do przejścia, słyszałam jeszcze cichy chichot Nicka, i Christiana, który go karcił.
– I pomyśleć, że najgorsze dopiero przede mną!
Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Feeria oraz organizatorom Akcji Polacy nie gęsi i swoich autorów mają.

Adriana Bączkiewicz

Czasem optymistka, częściej zrzęda, zazwyczaj pesymistka, ale za to czytanie książek jest jej hobby. Wydaje się to dość błahe, ale nic na to nie poradzi. Na stronie na pewno znajdziecie recenzje pisane z serca, bo po co miałaby kłamać?