Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

W przypadku tej pozycji bardzo się wahałam. Z jednej strony poczytna autorka, której trylogia niezbyt mi się podobała, ale z drugiej piękna okładka i całkowicie inna historia ujęła mnie za czytelnicze serce i postanowiłam dać jej drugą szansę. Okazało się, że był to dobry wybór.


Nie będę przedłużać, wyniki miały być jakiś czas temu, ale nadrabiam:

To już moje trzecie spotkanie z twórczością Autora. Tak naprawdę została mi tylko jedna książka, która została przetłumaczona na język polski, ale do końca po lekturze Wybacz mi, Leonardzie nie wiem czy chcę się w nią zagłębiać.

Czas was trochę rozruszać, zapraszam na konkurs:

Wszyscy zawsze mi powtarzali: musisz przeczytać książki Gromyko, ona po prostu wymiata. A wiecie, jak to ze mną jest, dość sceptycznie podchodzę do wszelkich zapewnień, bo ze mnie dziwny czytelnik jest. Czasem, a nawet często, zawodzę się na poleceniach innych, tak już mam, ale w tym przypadku muszę większości przyznać rację: to było naprawdę dobre.