Patrzeć nie znaczy widzieć

A czy Ty potrafisz ujrzeć słowa?
Znajdź mnie

Kontynuacje danej serii to często pole minowe, nigdy nie wiemy na co trafimy - może być bardzo dobrze, albo wręcz przeciwnie i możemy się załamać, że seria doszczętnie została zniszczona. Czy Jessice Sorensen udało się sprostać wyzwaniu? Tak, zdecydowanie tak.

Bez zbędnych słów:

To już ostatnie zdobycze w tym roku, aż się dziwię, że to wszystko tak szybko przeleciało. W moim życiu prywatnym jest tyle zmian, że głowa mała tak naprawdę. Mam nadzieję, że może gdzieś za 2 miesiące powrócę z nowymi siłami blogowymi, znaczy te siły cały czas są, ale niestety są inne sprawy, które "zabierają" mi czas, ale na czytanie (chociaż po wielkich trudach) zawsze się znajdzie czas ;)

Zawsze jestem zafascynowana książki, które są inne od wszystkich, które są nieszablonowe, zapewniają moc wrażeń i z jednej strony, które są dziwne. Tak, dobrze czytacie, dziwność to zawsze aspekt, który poszukuje w książkach, ponieważ to sprawia, że książka jest wyjątkowa.

Książki Brandona Sandersona po prostu wbijają w fotel. Ten, kto chociaż raz się skusi na jego książkę (niezależnie od serii), poczuje miłość bezgraniczną do autora i jego twórczości. Mogę to śmiało napisać: Sanderson jest moim guru, może nawet królem-bogiem?